Kilka miesięcy temu Kim Kardashian pochwaliła się na Instagramie swoją figurą po ciąży, wrzucając rozebrane zdjęcie do sieci. Jej fani zareagowali błyskawicznie, doceniając jej metamorfozę i broniąc przed hejterami. W komentarzach pojawiło się mnóstwo głosów o tym, że nagie zdjęcia nie przystoją matce dwójki dzieci i że takie posunięcia prowadzą do instrumentalnego traktowania własnego ciała przez nastolatki. Celebrytka odniosła się do tych komentarzy na Twitterze, odpowiadając bezpośrednio popularnym osobom, które skrytykowały jej zachowanie. 

ChloeMoretz zarzuciła Kim, że daje swoim najmłodszym fankom zły przykład pokazując, że ciało jest najważniejsze. Kim odpowiedziała "Powitajmy @ChloeGMoretz na Twitterze, choć nikt nie wie kim ona jest". Dodała też, że okładka magazynu Nylon z ChloeMoretz jest słodka - Chloe jest na niej nago, ma jedynie zarzucony na ramię futrzany płaszcz. PiersMorgan, który zwrócił uwagę na długi męża Kim, Kanye Westa i zaproponował, że może kupić jej jakieś ubrania, usłyszał natomiast, że Kim odpisuje z opóźnieniem, bo była zajęta inkasowaniem 80 milionów dolarów za swoją grę i przelewaniem 53 milionów na wspólne konto.

Postawę Kim Kardashian podziela m.in. Emily Ratajkowski, która zapozowała razem z Kim do rozbieranego zdjęcia na Instagramie.  Pod selfie topless umieściły komentarz. Kim napisała "When we're like...we both have nothing to wear LOL @emrata", a Emily postanowiła rozwinąć przekaz wspólnego pozowania z Kim i dodała: "However sexual our bodies may be, we need to hve the freedom as women to choose whn & how we express our sexuality."

Teraz krytyka za rozbierane zdjęcia spotkała JoannęKrupę. Modelka już nie pierwszy raz pozuje na Instagramie nago, występowała też bez ubrania w kampaniach PETA, w których opowiadała się przeciwko naturalnym futrom w modzie. Jak sądzicie, czy Instagram jest dobrym miejscem do pokazywania się bez ubrania i czy każdy ma prawo decydować o tym gdzie i w jaki sposób pokazuje swoje ciało?