Kiedy pierwszy raz pisałam o prawie mody na studiach niemal dekadę temu, niewiele osób słyszało o tej gałęzi prawa. Wtedy mówiło się głównie o problemach dotyczących podróbek i warunków pracy w azjatyckich fabrykach. Te nadal istnieją, jednak od tego czasu przemysł mody znacząco się rozrósł, głównie dzięki Internetowi i globalizacji, i mierzy się z coraz bardziej złożonymi wyzwaniami, a co się z tym wiąże - rośnie również zapotrzebowanie na prawników mody.

Prawo mody to specjalizacja, która łączy znajomość mechanizmów tej branży z solidnymi fundamentami prawniczymi. Prawnicy w tej dziedzinie mają okazję wykazać się całym wachlarzem swoich umiejętności. W ostatnim czasie bardzo popularne stały się współprace między markami a artystami, czy między sieciówkami a projektantami. Taka współpraca poprzedzona jest długimi rozmowami, wtedy prawnicy mają okazję wykorzystać swoje umiejętności negocjatorskie, by ustalić między innymi sposób dzielenia się zyskami, odpowiedzialność za ponoszone koszty, prawa własności intelektualnej, kontrolę jakości czy to, co stanie się z nadwyżką produktów. Często podkreślam, że prawnik mody musi nie tylko jasno przedstawić prawną sytuację, ale i zrozumieć potrzeby klienta od strony biznesowej.

Pomoc prawna przydaje się także, kiedy marki stosują influencer marketing, czyli promują swoje produkty lub usługi korzystając z pomocy osób popularnych w mediach społecznościowych. W tym przypadku prawnicy mody za zadanie mają skonstruowanie umowy, w której jasno będzie opisane, w jaki sposób dany influencer ma reklamować produkt lub usługę i za co otrzymuje wynagrodzenie. Wszystko po to, by uniknąć rozczarowań. Prawnicy powinni nie tylko rozwiązywać, ale i zapobiegać problemom. Nie można doprowadzić do sytuacji, w której płacimy spore pieniądze, a niespełnione są nasze oczekiwania.

[KARIERA] Praca w branży mody, czyli jak to się robi w H&M? Pytamy siedmiu pracowników

Nie zapominajmy o kwestiach imigracyjnych dotykających branżę mody, na przykład modelki i modeli. Pracują na całym świecie, a prawo imigracyjne czy prawo pracy różni się w zależności od kraju. We Francji modele generalnie traktowani są jak pracownicy, a w USA zatrudniani są na podstawie zlecenia. Zdarza się, że prawnicy pracują pod dużą presją, by pokonać przeszkody administracyjne i zdobyć odpowiednie pozwolenia, by modele poszli w danym pokazie czy zrobili daną sesję.

Prawo własności intelektualnej (IP) to nieustannie jedno z czołowych wyzwań branży mody. Nigdy nie zapomnę anegdoty opowiedzianej przez mojego profesora i ówczesnego głównego prawnika Michaela Korsa. Jeden z kolorów w kolekcji nazywał się tabasco red, co nie spodobało się firmie produkującej słynne sosy Tabasco. Po kilku rozmowach, udało się zakończyć spór, a profesor otrzymał wielką butelkę Tabasco, którą postawił w swoim gabinecie. Niestety nie wszystkie sprawy mają tak pozytywne zakończenie, dlatego warto zadbać o strategię IP dużo wcześniej.

Jeżeli chodzi o trendy w branży mody w Polsce, myślę, że w przyszłości coraz więcej polskich marek będzie zatrudniać wewnętrznych prawników, tzw. „in-house’ów”. Teraz mogą sobie na to pozwolić nieliczni, jednak nasze rodzime marki pokazują, że są głodne sukcesu, stopniowo rosną w siłę i będą potrzebować pomocy prawnej na co dzień, a nie z doskoku.


Anna Radke – nowojorski adwokat specjalizujący się w prawie mody. Absolwentka Fashion Institute of Technology i Benjamin N. Cardozo School of Law. Instagram: @aniaradke.

Zobacz także: Sprawdź, ile zarabiałabyś jako mężczyzna