To już 62. Konkurs Piosenki Eurowizji. W tym roku (po raz drugi w historii konkursu) odbywają się w Kijowie ze względu na zeszłoroczną wygraną Jamali, która piosenką zatytułowaną 1944 podbiła serca widzów z całej Europy i wróciła ze Sztokholmu ze statuetką. 9 maja odbył się pierwszy półfinał (drugi zaplanowany jest na czwartek 10 maja), w którym Polskę reprezentowała Kasia Moś z piosenką Flashlight. Utwór powstał w londyńskim studiu nagraniowym pod czujnym okiem producentów  ze Szwecji i Anglii z myślą o drugiej płycie artystki. 

Piosenkarka ukończyła szkołę muzyczną w klasie wiolonczeli i fortepianu oraz Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Na polskiej scenie muzycznej funkcjonuje już od kilkunastu lat, jednak wciąż jest mało znana. Po raz pierwszy pojawiła się w 2005 roku z piosenką I Wanna Know napisaną przez Roberta Jansona, z którą wystąpiła w krajowych eliminacjach eurowizyjnych - zajęła w nich 10. miejsce. 

Dwa lata temu wydała swój debiutancki album zatytułowany Inspination i z piosenką Addiction ponownie wzięła udział w polskich preselekcjach. Tym razem zajęła w nich miejsce 6. Dopiero w 2017 roku z utworem Flashlight udało jej się zostać polską reprezentantką na Konkursie Piosenki Eurowizji w Kijowie. 

Podczas wczorajszego półfinału do sobotniego występu zakwalifikowały się także artyści z Mołdawii, Azerbejdżanu, Grecji, Szwecji, Portugalii, Armenii, Australii, Cypru i Belgii.