Kasia Tusk jest w ciąży?

Kasia Tusk jest jedną z tych blogerek, które niechętnie dzielą się życiem prywatnym. Do tego stopnia, że uczyniła z tego swój znak firmowy – jej bliscy pojawili się na prowadzonym przez nią blogu zaledwie kilka razy na przestrzeni lat jej działalności online. Partner Kasi, czyli Stanisław Cudny nie pojawia się tam ani razu – swojego związku blogerka nigdy nie komentowała publicznie, podobnie jak licznych domysłów fanów dotyczących jego statusu, ani też samego ślubu, który miał miejsce w lipcu tego roku.

Kasia Tusk wzięła ślub. Te zdjęcia mówią wszystko!

O tym ostatnim ci najbardziej dociekliwi fani dowiedzieli się pośrednio, bo sama zainteresowana nigdy nie odniosła się oficjalnie do tych rewelacji. Zdjęcia zamieszczone na instagramie Make Life Easier pozwalały jednak wywnioskować, że Kasia i Stanisław powiedzieli sobie tak: blogerka zapozowała przy Fontannie Di Trevi w Rzymie w białej sukience projektu Warsaw Poet, czyli marki zajmującej się modą ślubną. Na kolejnych zdjęciach z podróży do Włoch, które znalazły się na blogu Tusk, można dostrzec obrączkę, czyli kolejny bardzo dyskretny dowód na to, że jest mężatką. Za to jej mąż zapytany przez dziennikarzy wprost odpowiedział, że to chyba oczywiste, co obrączka na palcu oznacza, ale odmówił oficjalnego komentarza.

Kasia Tusk i jej mąż zostaną rodzicami?

Wszystko wskazuje na to, że w życiu Kasi i Stanisława nastąpił kolejny przełom – w internecie właśnie pojawiła się informacja o tym, że Kasia Tusk jest  w ciąży. Wszystko za sprawą zdjęć – jak można się domyślić, nie tych opublikowanych przez samą zainteresowaną, ale zrobionych z ukrycia, które ozdobiły okładkę Super Expressu i nie pozostawiają złudzeń co do tego, że córka Donalda Tuska spodziewa się dziecka.

Zrobiono je w trakcie spaceru pary; Kasia pojawia się na nich w podkreślającym zaokrąglony brzuszek czarnym golfie. Te zdjęcia natychmiast powiązano z jednym z wpisów na blogu, w którym blogerka zachwala wyjątkowe właściwości swojej ulubionej herbaty. „Nareszcie znalazłam zieloną herbatę, która mi smakuje (…). Dzięki niskiej zawartości kofeiny (…) świetnie nadaje się do picia dla dzieci, kobiet w ciąży i o późnych porach dnia”. – zgodzicie się, że ten wpis w połączeniu ze zdjęciem można odczytać jako nieoficjalne i wypowiedziane nie wprost, ale jednak potwierdzenie informacji o ciąży?

Co do tego, czy Kasia Tusk faktycznie spodziewa się dziecka, pewności nie mamy, natomiast pewne jest jedno – jeśli to prawda, znając blogerkę i jej niechęć do dzielenia się życiem prywatnym w mediach oraz dystans jej męża, na potwierdzenie tej tezy być może przyjdzie nam poczekać aż do samego rozwiązania! Ale na wszelki wypadek gratulacje młodym rodzicom składamy już dziś!

Książka Kasi Tusk została wydana za granicą! Szykuje się międzynarodowy sukces?