Jakie musiało być zdziwienie polskich fanów, gdy w pierwszych sekundach teledysku do kawałka Swish Swishzobaczyli panoramę Warszawy i PGE Narodowy! Z tym, że biało-czerwony stadion w klipie występuje pod nazwą Bingo's Bail Bond Stadium i – co najważniejsze – jego wizerunek został wykorzystany bez zgody władz obiektu. W całości jest bowiem prawnie zastrzeżony, a za możliwość pokazania go w reklamie czy wideo, należy zapłacić od 13 do 120 tysięcy złotych, czytamy w wywiadzie dla Gazety Wyborczej. Udzieliła go rzeczniczka prasowa PGE Narodowego, Monika Borzdyńska, która w oficjalnym oświadczeniu zaznaczyła, że w przypadku Katy Perry sprawa wygląda nieco inaczej, bo spółka nie podejmie wobec niej kroków prawnych. Powód jest dosyć oczywisty.

Posłuchajcie pierwszego singla z nowego albumu Taylor Swift! >>>

„Wizerunek PGE Narodowego jest chroniony prawem, a poszczególne elementy jak znaki graficzne czy nazwa areny są zastrzeżone. Niemniej jednak w tym przypadku mamy do czynienia z walorami promocyjnymi, dlatego też mamy nadzieję ze Katy Perry wystąpi niebawem na PGE Narodowym dla polskiej publiczności”, powiedziała Monika Borzdyńska, dyrektor ds. komunikacji, promocji i marketingu.

W końcu do dziś, trzeci już singiel Katy Perry z płyty Witness (który swoją premierę miał 24 sierpnia),obejrzano na YouTube ponad 40 milionów razy! A naszego Stadionu Narodowego po prostu nie sposób w nim nie zauważyć.