W 1999 roku ukazał się album zatytułowany „Kayah i Bregović”, który sprzedał się w ponad milionowym nakładzie (status diamentowej płyt), zdobył 3 Fryderyki, 4 Superjedynki i tysiące fanów w całej Polsce. Płyta na przestrzeni tych 17 lat zapisała się na kartach polskiej muzyki rozrywkowej jako pozycja kultowa i wciąż podbija serca kolejnych pokoleń. 

Mało jest w Polsce płyt, które wzbudzają tyle emocji, co wspólny album Kayah i Bregovica. Muzycy sprawili, że ich piosenki podbiły listy przebojów w całym naszym kraju, a osób, które nie znają chociażby utworu "Prawy do lewego" ze świecą słuchać. Dlatego w ogóle nas to nie dziwi, że informacja o ich powrocie elektryzuje i sprawia ogromną radość wśród największych fanów.

Już rok temu informacja o tym, że polska artystka gościnnie pojawiła się podczas koncertu serbskiego artysty w Warszawie i wykonała wspólnie kilka wybranych piosenek, było zalążkiem plotek o ich powrocie po kilkunastu latach na scenę. W końcu wszystko stało się jasne i do informacji publicznej trafiła informacja o wspólnej trasie Kayah i serbskiego artysty. 

„Kocham podróżować dzięki muzyce, nie tylko uchem po mapie przenosząc się do Cabo Verde z Cesarią Evorą, do Izraela z Idanem Raichelem, ale i na Bałkany razem z Bregovićem. Ta ostatnia współpraca przyniosła mi w życiu dużo dobrego i wiem jak ważna była w życiu innych ludzi. To właśnie z szacunku dla fanów, dla ważnych chwil w ich życiu powiązanych z naszą wspólną płytą, zdecydowałam się na koncerty z Goranem. Zapalnikiem był nasz wspólny warszawski występ w zeszłym roku. To ogromna frajda poczuć się tak blisko z tyloma ludźmi. Wspaniała energia, wspaniała bałkańska podróż, ale i podróż w czasie dla nas wszystkich. Czeka nas ogromna dawka wzruszeń” – komentuje Kayah.

14.09.2017 (czwartek) – Łódź, Wytwórnia
15.09.2017 (piątek) – Gdynia, Gdynia Arena
16.09.2017 (sobota) – Szczecin, Azoty Arena
18.09.2017 (poniedziałek) – Poznań, MTP II
19.09.2017 (wtorek) – Wrocław, Hala Orbita
21.09.2017 (czwartek) – Kraków, Hala Wisły
22.09.2017 (piątek) – Warszawa, Progresja