O ile popularne hasło "rzucam wszystko i jadę w Bieszczady" pada z waszych ust przeważnie w nagłym przypływie niechęci do swoich codziennych obowiązków, tak stwierdzenie "rzucam wszystko i jadę przytulać koty do Dublina" może być już całkiem poważną deklaracją. Bo okazuje się, że na "przytulacza kotów" trwa właśnie rekrutacja w jednej z klinik weterynaryjnych w stolicy Irlandii. 

Na facebook'owym profilu Just Cats Veterinary Clinic (to jedyna klinika w Dublinie zajmująca się tylko kotami) można znaleźć ogłoszenie, które powinno zainteresować wszystkich miłośników zwierzaków. Szczególnie tych, stale dokarmiających wszystkie koty w okolicy i uznających głaskanie za najwyższy poziom szczęścia. Oczywiście, jak przystało na prawdziwą rekrutację, są też pewne wymogi, jakie musi spełniać przyszły pracownik. Musicie m.in. mieć delikatne, idealne do gładzenia kota dłonie, powinniście wiedzieć, jak zwracać się do pacjenta, by ukoić jego nerwy, a zdolność do rozumienia różnego rodzaju mruków będzie niekwestionowaną zaletą. Jacyś chętni?