Sally Rooney ma 29 lat, pochodzi z Irlandii i określana jest mianem „Salingera generacji Snapchata”oraz „Jane Austen prekariatu”. Na takie przydomki zasłużyła sobie dwiema dotychczasowymi powieściami – Conversations With Friends oraz Normal people. Ta druga 26 lutego ukazała się na polskim rynku i chcą ją przeczytać wszyscy. Rekomendował ją nawet Barack Obama, który uznał powieść książkę Rooney za jedną ze swoich ulubionych w 2019 roku. Co go tak zachwyciło? Normlani ludzie o opowieść o dwójce młodych ludzi, Marianne i Connella, więzi jaka się między nimi zrodziła, o ich problemach, lękach, marzeniach. O tak oczywistych dla każdego z nas kwestiach Sally Rooney napisała w absolutnie nietuzinkowy sposób, co sprawia, że już od pierwszej strony ciężko oderwać się od lektury. Właśnie dlatego książka trafiał do Klubu Książkowego Glamour, aby nasze czytelniczki mogły ją przeczytać i zrecenzować. Jak wyszło? 

 A jeśli też chciałybyście przeczytać i ocenić książkę w ramach Glamour Book Club, dołączcie do naszej zamkniętej grupy na Facebooku – Glamour Girls Club już teraz! 

[KSIĄŻKA TYGODNIA] „Normalni ludzie” autorstwa Sally Rooney, jedna z ulubionych książek Baracka Obamy w 2019 roku >>>

Recenzja Natalii

Recenzując książkę Normalni ludzie, muszę przyznać, że nie sięgnęłabym po nią sama z własnego wyboru. Historia młodych dorosłych, cóż nowego mogłaby uzmysłowić osobie mającej już te lata za sobą? Nic bardziej mylnego, czytając powieść miałam poczucie podróży w czasie do lat będących udziałem głównych bohaterów. Historia Connella i Marianne to historia cierniami utkana. Cierniami kompletnie zbędnymi, bo można byłoby się ich pozbyć znaczenie wcześniej, jednak to się nie udaje. Dlaczego? Zdaję się, że, dlatego bo główni bohaterowie to tytułowi normalni ludzie, którzy notorycznie popełniają błędy i nie zawsze potrafią wyciągać z nich wnioski. Bohaterowie, którzy obawiają się odrzucenia, braku miłości, utraty przyjaźni. Wydawałoby się trywialna historia z subtelną erotyką w tle. Jednak porusza, jednak zastanawia i jednak przejmuje i martwi. Dlaczego mając szczęście na wyciągnięcie ręki, nie czerpiemy z niego garściami? Dlaczego komplikujemy jeszcze bardziej sprawy i tak trudne.

W mojej ocenie książka to nie daję na to odpowiedzi. Puenta nie jest jednoznaczna, a zasiany przez głównych bohaterów lęk o sens i przyszłość bezgranicznej miłości nie znajduje uzasadnienia. Prawdą jednak jest, że historia tak trudnej i doświadczonej relacji Connella i Marianne daje pewne spostrzeżenie, co do nieprzewidywalności losu, który i tak splecie to co sobie przeznaczone. Wielki plus za łatwość żąglowania w czasie historią bohaterów. Retrospekcje i akcja bez zbędnych przerywników i dygresji. Czyta się jednym tchem.

Nasze czytelniczki przeczytały książkę „13 rzeczy, których nie robią silne psychicznie kobiety” Amy Morin >>>

Recenzja Elizy

Ona – outsiderka, dziewczyna z bogatej rodziny, on – sportowiec, lubiany przez rówieśników. Ukrywają swoją znajomość przed ludźmi z otoczenia. Brzmi jak typowa lektura young adult? Nic bardziej mylnego. Autorka w sposób analityczny, bez zbędnego słodzenia porusza wiele współczesnych problemów m.in. wpływ wychowania, rodziny pochodzenia czy doświadczania przemocy na funkcjonowanie w społeczeństwie i związkach. Często wybory jakich dokonujemy są determinowane przez to, co znamy, czego nauczyliśmy się w przeszłości. Równie często są to destrukcyjne wybory. „Ludzie naprawdę mogą się nawzajem odmienić” – to jedno z ostatnich zdań książki jest jej idealnym podsumowaniem.

Cała lektura skupia się na relacjach międzyludzkich i potrzebie przynależności. Relacjach głównych bohaterów z przyjaciółmi, rodziną, partnerami. Stosunki międzyludzkie mają na nas ogromny wpływ, kształtują nas. Jako dzieci podlegamy opiece osób dorosłych, ulegamy ich wpływom, to z jakiej rodziny pochodzimy i jak wyglądał nasz okres dorastania bezpośrednio wpływa na kontakty z ludźmi i związki w dorosłym życiu. Zadowolenie z życia w dużym stopniu zależy od tego czy mamy przy sobie osoby, z którymi lubimy przebywać, które nas inspirują i do których możemy zwrócić się o pomoc. Istotnym problemem poruszonym w tej książce jest również podział społeczny i potrzeba przynależności. Pragniemy być zauważani i doceniani przez innych. Autorka zwraca również uwagę na to, jak błędy w komunikacji, brak szczerości, niedopowiedzenia mogą sprawiać ból i komplikować wzajemne relacje. Książka Normalni ludzie Sally Rooney jest warta przeczytania ze względu na jej realizm. Po przeczytaniu warto zastanowić się jak wyglądają moje kontakty z innymi? Czy są takie, jakie chcę, żeby były? Czy może warto popracować nad komunikacją i wzajemnym zrozumieniem?

Nasze czytelniczki przeczytały książkę „Nieznajoma” autorstwa Allison Dickson >>>

Recenzja Ani

Dobę po przeczytaniu powieści Sally Rooney pt. Normalni ludzie, dalej się zastanawiam jak tą książkę ocenić, gdzie ją usytuować pośród szerokiego już grona książek przeze mnie przeczytanych. Jeżeli spojrzę na nią swoimi oczami nie widzę w niej nic wyjątkowego. Historia młodych ludzi, ich życie, sukcesy i porażki, uczucia wystawiane na próbę, traumy z przeszłości. Takie z pozoru normalne życie, normalnych ludzi- o czym informuje mnie już sam tytuł z okładki książki. Czy aby na pewno będzie tak normalnie? Norma to wzorce zachowani i cech ludzi traktowane jako przeciętność, zgodność z przewidywaniami i coś co jest społecznie, a zarazem moralnie pożądane. Zatem główni bohaterowie Connell i Marianne pokazani są jako przeciwstawność dla tego co społecznie akceptowalne. Osiągają ponad przeciętne wyniki w nauce, z czasem zdobywają stypendia na wyższej uczelni. Posiadają analityczne umiejętności w ocenianiu rzeczywistości. Dotykają problemów społecznych, dalekich im rówieśnikom.

W przypadku Marianne żyją ponad stan, za to w Connella gdzieś poniżej średniej krajowej. Na koniec tej wyliczanki wreszcie darzą się ponadprzeciętnym uczuciem, niepojętym dla otoczenia. To wszystko sprawia, że mają problem w odnalezieniu się w tym normalnym świecie. Są wyjątkowi, ale tylko dla siebie nawzajem. Toteż gubią się, ukrywają swoje uczucie, bo to przecież mezalians. Ona uznawana za bogatą dziwaczkę, on gwiazda drużyny szkolnej, ulubieniec rówieśników.  Nie chcą się odkryć, płacą za to wysoką cenę. Coś z czego robili tajemnicę, okazało się dla innych błahostką. Skrzywdzeni i zranieni nie potrafią się odnaleźć i po prostu żyć. W między czasie odwracają się ich role w społeczeństwie. Teraz to ona jest lubiana, a on traktowany jak ubogi chłopak z małego miasteczka. Wszystko jest nie tak jak powinno być. Brakuje im ciepła, pewności siebie, znoszą narzucane konwenanse, godzą się na przemoc, bylejakość, przeciętność. Ale czy na tym ma się opierać ludzkie życie?

Oczywiście, że nie. Zostaliśmy stworzeni, aby być wyjątkowi pośród tej normalności. Pozwalajmy sobie być inni. To zdaje się nam przekazać ta książka. Nie oceniajmy ludzi na podstawie tego co mówią o nich inni. W obecnych czasach potrzebujemy takich książek. Aby zrozumieć, że trzeba się różnić, mieć swoje zdanie, pomysły, opinie. Nie należy jednak dzielić społeczeństw na klasy, wytykać ludzi palcami, bo tak nam wygodniej.  Jak na przekór autorka pokazuje mi, że ze mną gra. To ja sama muszę znaleźć odpowiedź co sądzę o tej powieści. Nikt mi jej nie da na tacy, nic mi tego nie zasugeruje. Tak naprawdę dopiero pisząc tę recenzję poznałam swoje zdanie o tej książce. To, że plusem jest fakt, iż historia głównych bohaterów pokazana jest na przestrzeni lat. To, że jest pięknie napisana, bo styl i język Rooney ma w sobie coś magnetycznego. Wplatanie w tekst tego, co myślą bohaterowie w danym momencie doskonale pasuje do tej powieści. Wreszcie to, że porusza gdzieś między wierszami ówczesne prawdy, stawia pytania, zmusza do refleksji. Jest subtelnie, magicznie i nienormalnie.