Koreańską pielęgnację śmiało można potraktować jako kolejny beauty trend, który opanował rynek kosmetyczny, a także całkowicie zawładnął wyobraźnią wielbicielek kwestii związanych z urodą. Nie stało się tak bez powodu - Koreanki jak rzadko która nacja mogą pochwalić się doskonałą cerą, a proces starzenia zdaje się ich prawie nie dotyczyć. 

ZOBACZ TAKŻE: Przewodnik po koreańskiej pielęgnacji w 10 krokach! >>>

Na czym polega sekret urody Koreanek i dlaczego koreańska pielęgnacja jest skuteczna?

Koreańska pielęgnacja jest skuteczna przede wszystkim dlatego, że Koreanki kładą punkt ciężkości we właściwym miejscu, czyli stawiają na oczyszczanie. My za to mamy tendencje do pomijania tego etapu (bo trudno za oczyszczanie uznać pospieszny demakijaż), albo przy dobrych wiatrach (dla zabicia wyrzutów sumienia) sięganie raz w tygodniu po peeling. I to właśnie na karb niewłaściwego oczyszczania można złożyć problemy z cerą, które nękają Polki (ponad 70% z nas boryka się z problemami z cerą, w tym głównie z trądzikiem, a wśród Koreanek ta choroba prawie nie występuje). Za to przedwczesne oznaki starzenia to sprawka niekontrolowanej słabości do opalania. Dla Koreanek najbardziej obowiązkowym kosmetykiem jest filtr przeciwsłoneczny i gdybyśmy musiały zdecydować się tylko na jeden kosmetyk k-beauty, byłby to właśnie ten.

Koreańska pielęgnacja – rutyna wieczorna

Koreańskie rytuały pielęgnacyjne nie są specjalnie skomplikowane, ale wymagają czasu. Już samo hasło rytuał wskazuje, że pośpiech nie przyniesie w tym temacie nic dobrego. Pierwszy krok (który dla nas bywa często tym ostatnim) to demakijaż. Do tego celu najlepiej sięgnąć po wodę micelarną, która nie podrażnia i nie narusza bariery hydrolipidowej skóry. Zabieg zaczynamy wcale nie od środka twarzy, ale od oczu - to tutaj kosmetyk potrzebuje najwięcej czasu, żeby zadziałać, czyli rozpuścić makijaż.

Koreańska pielęgnacja - jak Koreanki oczyszczają twarz? Mycie twarzy

Choć ta metoda ma wielu przeciwników, Koreanki chwalą sobie zwyczaj przemywania twarzy wodą z mydłem lub innym środkiem czyszczącym i jeśli chodzi o to pierwsze, wielu dermatologów przyzna im rację. Na etapie oczyszczania do wyboru są różne preparaty – może to być olejek do mycia, który przy pomocy miękkiej ściereczki pomoże usunąć pozostałości makijażu, z którymi nie dał sobie rady młyn micelarny. Ale sprawdzi się także mydło albo specjalny, dedykowany cerze żel do mycia twarzy. Należy go najpierw delikatnie rozprowadzić w dłoniach i dopiero wtedy zaaplikować o na twarz. W pierwszej kolejności myjemy strefę T, a później resztę twarzy.

Koreańska pielęgnacja – rutyna poranna 

Poranna pielęgnacja nie wymaga aż dwóch etapów. Cera sucha skorzysta, jeśli przemyjemy ją płynem micelarnym albo hydrolatem przed nałożeniem pielęgnacyjnych kosmetyków. Za to tłusta, która cierpi na nadprodukcję sebum, z ulgą przyjmie mycie letnią wodą z użyciem preparatu myjącego przed właściwą pielęgnacją.  

Peeling

Tutaj nasze zwyczaje trochę się różnią. O ile Koreanki sięgają po peeling bez opamiętania, o tyle w naszym przypadku wystarczy raz na kilka dni. Najważniejsza kwestia to to, żeby peeling był dobrany do rodzaju ceru (ta ze skłonnością do rumienia powinna sięgać po peelingi enzymatyczne, bo mechaniczne ścieranie pogłębi zaczerwienienia i zwiększy reaktywność skóry). Warto za to zaopatrzyć się w akcesoria do mycia twarzy, np. szczoteczkę soniczną, albo urządzenia soniczne typu Foreo.

Koreańska pielęgnacja – tonizowanie

Często pomijamy ten etap zwłaszcza w pielęgnacji wieczornej, a to błąd, dlatego, że przywrócenie skórze właściwego PH przed przystąpieniem do rytuałów pielęgnacyjnych to już połowa sukcesu. Jeśli nie macie ulubionego tonika (zresztą jeśli macie, to także nie ma przeszkód), warto poeksperymentować z hydrolatami. Co to takiego? Woda roślinna o właściwościach klasycznego toniku, która dodatkowo daje skórze silne nawilżenie. Poza tym, wilgotna skóra lepiej przyjmuje kosmetyki, które nakładamy w dalszej kolejności. Jaki hydrolat będzie najlepszy? Jeśli lubicie róże, wybierzcie koniecznie ten z wyciągiem z róży damasceńskiej z Bułgarii.  

Hydrolat – jak go stosować?

Przyda się nie tylko do tonizowania. Na jego bazie można stworzyć esencję roślinną, po którą Koreanki sięgają zanim wklepią w twarz serum i krem (ma właściwości nawadniające). Warto pamiętać, że o ile nie jesteście fankami koreańskiej pielęgnacji, ten etap (czyli aplikację esencji) nie jest konieczny i można bez uszczerbku dla skóry i bez wyrzutów sumienia go pominąć.

Koreańska pielęgnacja – nawilżanie

Maseczki w płachcie, czyli największy hit koreańskiej pielęgnacji, poza nawilżaniem mają za zadanie przede wszystkim odprężyć i zrelaksować, więc nie traktujcie ich obligatoryjnie – sprawdzą się tylko wtedy, jeśli naprawdę macie na nie ochotę. Zalet kremu pod oczy nie trzeba chyba przypominać – wrażliwa skóra w tym miejscu szybko się o niego upomni, więc o ile nie chcecie walczyć z przedwcześnie pojawiającymi się zmarszczkami, warto zawczasu zaopatrzyć się w sprawdzony nawilżający preparat. 

ZOBACZ TAKŻE: Glass skin – najpopularniejszy koreański beauty trend >>>

Najlepsze koreańskie kremy

Jeśli szukacie najlepszych kremów made in Korea, napolskim rynku jest całkiem spora oferta kosmetyków koreańskich. Z pomocą przyjdzie Sephora - tam również znajdziecie najlepsze koreańskie kosmetyki do makijażu, ale można liczyć także na autorskie concept store’y - warszawskie o jeju czy juui z ofertą online. Podstawowe pytanie jeśli chodzi o pielęgnację dotyczy jednak tego, czego potrzebuje wasza skóra. Czy poszukujemy nawilżenia, odżywienia, natłuszczenia, czy może czegoś, co ureguluje pracę gruczołów łojowych? Co do samego nawilżania - przebiega ono na dwóch poziomach: pierwszy to dostarczenie skórze substancji wiążących wodę w naskórku, a drugi polega na uszczelnieniu bariery lipidowej za pomocą emolientów. Jakich składników warto szukać w kremach i serum? Na pewno pożądany na liście składników będzie kwas hialuronowy, związki cukrowe, proteiny i aminokwasy (m.in. kolagen), witamina B3 i B5 i nawilżające ekstrakty roślinne, np. z aloesu, lipy, tamaryndowca, pszenicy czy alg. Natłuszczenie dodatkowo zapewnią cholesterol, skwalan, fosfolipidy fitosterole i ceramidy. I ważna sprawa - według Koreanek krem należy wklepywać, a nie wcierać!

ZOBACZ TAKŻE: Te składniki kosmetyków DIY mogą Wam zaszkodzić! >>>