Ten rok był dla najbardziej przywiązanych do tradycji członków rodziny królewskiej nie lada wyzwaniem. Także jeśli chodzi o konserwatywnych wielbicieli monarchii i obywateli można śmiało powiedzieć, że ich elastyczność została wystawiona na próbę.

ZOBACZ TAKŻE: Czy Camilla Parker Bowles zostanie królową, gdy książę Karol przejmie tron? >>>

Meghan Markle, która zanim oficjalnie weszła w poczet rodziny królewskiej 19 maja br., dała się poznać jako ta, która wielokrotnie złamała królewski protokół lub przynajmniej nagięła jego zasady. Co więcej, ślub z księciem Harry’m nie był jej debiutem na ślubnym kobiercu – księżna Sussex jest rozwódką.

Jednak dużo większą sensacją okazuje się być inny ślub, do którego dojdzie w najbliższej przyszłości. Chodzi o kuzyna królowej Elżbiety - ta ceremonia będzie bezprecedensowa, bo to pierwszy raz, gdy członek rodziny królewskiej wejdzie w związek małżeński z osobą tej samej płci.

Co więcej, także dla lorda Ivara Mountbattena, czyli kuzyna królowej Elżbiety, nie będzie to pierwsze małżeństwo. Przez 16 lat trwał u boku swej żony Penny, z którą zresztą sprowadził na świat troje dzieci. Obecnego partnera, a zaraz męża, Jamesa Coyle’a poznał w jednym z zimowych kurortów.

Uprawomocnienie związku to zgodnie ze słowami lorda gest w stronę partnera, dla którego będzie to pierwsza z życiu ceremonia zaślubin, a także bardzo ważny symboliczny gest. Co ciekawe, jak się okazuje, żona lorda wcale nie jest zaskoczona takim obrotem rzeczy – o biseksualnej orientacji męża wiedziała zanim się pobrali. 

Choć małżeństwa homoseksualne są w Wielkiej Brytanii na porządku dziennym, to pierwszy raz, gdy taka sytuacja ma miejsce na dworze królewskim. Odbieramy to zdarzenie jako kolejny krok poczyniony w stronę ludzkiej natury jej przedstawicieli. Duże brawa!

ZOBACZ TAKŻE: Nie zgadniecie, jak książę George i księżniczka Charlotte zwracają się do żony księcia Karola, Camilli Parker Bowles! >>>