To chyba najsmutniejszy scenariusz: całkiem ładna, ale niepewna siebie dziewczyna zaczyna majstrować przy twarzy i w pogoni za piękniejszą wersją siebie decyduje się na zmianę, która czyni ja prawdziwie szpetną. Pierwsza myśl na takie hasło? Kylie Jenner ze swymi sztucznie wydętymi, przypominającymi rybie wargami. Ale to już przeszłość! Wieść zza oceanu sienie, że celebrytka przejrzała wreszcie na oczy – Kylie zdecydowała się usunąć wypełniacze i przywrócić swoim ustom naturalny wygląd. To duży przełom w myśleniu o sobie -  w wywiadach wielokrotnie przyznawała się, że usta są jej największa obsesją, ale wspominała o tym raczej w kontekście własnej marki (zgodnie z pierwotnym planem Kylie Cosmetics miała sprzedawać tylko kosmetyki do ust), niż prób ich udoskonalenia. A pierwsze zabiegi powiększania ust miały miejsce zanim gwiazdka osiągnęła pełnoletniość.

ZOBACZ TAKŻE: Jak wygląda codzienny makijaż Kylie Jenner? >>>

Kylie Jenner pomniejszyła usta i pochwaliła się zdjęciem na Instagramie

Cała sprawa ujrzała światło dzienne w niedzielę. Pod jednym z wrzuconych na Instagram zdjęć fanka napisała, że celebrytka bardzo przypomina dawną Kylie, na co ta odpisała, że jest to efekt zabiegu pozbycia się wypełniaczy.

I faktycznie, jeśli lepiej się przyjrzeć, widać dużą zmianę. A właściwie dwie – po pierwsze Jenner wygląda O NIEBO LEPIEJ (powiedzmy, że naturalnie), ale jest też coś innego. Znacie to uczycie, kiedy pierwszy raz widzicie kogoś, kto długo nosił zarost, ogolonego? To chyba jest tego typu odczucie. (Kylie - sorry, to silniejsze od nas). Tak czy inaczej, Kylie Jener zasłużyła na wielkie brawa za taką decyzję! Niewiele osób ma taki głęboki wpływ na kształtowanie się trendów beauty, co ona i tak realnie wpływa na to, jak chcą wyglądać młode dziewczyny. Jak myślicie, można liczyć na to, że naturalne, nienapompowane sztucznie usta powrócą do łask?

ZOBACZ TAKŻE: Kylie Jenner usunęła z Instagrama wszystkie zdjęcia Stormi! >>>