Balenciaga ma kłopoty wizerunkowe. Dom mody wypuścił kontrowersyjną kampanię rzekomo związaną z seksualizacją i przemocą dzieci. Nie jest tajemnicą, że członkinie klanu Kardashian-Jenner związane są z brandem. Po tym, gdy w poniedziałek, Kylie Jenner opublikowała pierwsze zdjęcia swojego synka, jedna z użytkowniczek TikToka stwierdziła, że zrobiła to tylko dlatego, aby odwrócić uwagę swoich fanek i fanów od skandalu związanego z Balenciagą. Zobaczcie, jak zareagowała Kylie.

Kylie Jenner opublikowała zdjęcia ze swoim synkiem, aby odwrócić uwagę od kampanii Balenciagi?

W poniedziałek założycielka marki Kylie Cosmetics wrzuciła na Instagram post ze swoimi dziećmi. Po raz pierwszy widoczny był tam jej 9-miesięczny synek. Fanki i fani byli zachwyceni, a zdjęcia zdobyły ponad 11 i pół miliona polubień. Jednak nie wszyscy byli usatysfakcjonowani rodzinnymi kadrami celebrytki. Post pojawił się bowiem niedługo po wypuszczeniu przez Balenciagę kampanii „Gift Collection”, która spotkała się z ogromną krytyką. Zawierała ona zdjęcia, na których dzieci trzymały pluszowe misie, nosiły skórzane szelki i kolczaste obroże, co kojarzy się z BDSM (z angielskiego: związanie, dyscyplina, dominacja, uległość) i seksualizacją.

Jedna z użytkowniczek TikToka oskarżyła Kylie, że ta chciała odwrócić uwagę od domu mody i kontrowersji z nim związanych. W swoim wideo powiedziała, że Kris Jenner, czyli mama i jednocześnie managerka 25-latki, doradziła swojej córce, aby opublikowała ona „dobre zdjęcia w związku ze skandalem Balenciagi”. W filmiku użytkowniczka udostępniła wspomniane już zdjęcia Kylie i jej dzieci oraz wspólne zdjęcie Kim Kardashian i Tristana Thompsona ze Święta Dziękczynienia. Przypomnijmy, że Kim bardzo mocno związana jest z Balenciagą, szła nawet w pokazie tego domu mody. Założycielka marki Skims wydała także oświadczenie w związku ze skandalem.

Kylie Jenner reaguje na oskarżenia

Kylie zauważyła TikToka, który stał się viralem i postanowiła odpowiedzieć w komentarzu na zarzuty pod swoim adresem.

Uh, dlaczego miałabym publikować zdjęcia mojego dziecka, żeby kryć Balenciagę? Dlatego właśnie tego nie robię. Ktoś zawsze ma coś do powiedzenia – napisała 25-latka.

Balenciaga oczywiście od razu zareagowała na krytykę. Usunęła kampanię ze wszystkich platform i wydała oświadczenie, w których przeprasza. Naszych pluszowych torebek nie powinny reklamować dzieci – napisał brand i dodał, że stanowczo sprzeciwia się przemocy wobec dzieci.

Myślicie, że Kylie naprawdę chciała odwrócić uwagę od zaprzyjaźnionej marki? Wydaje nam się to nieco naciągane.