Dlaczego tak go lubimy? To proste - przedstawione tam wnętrza są estetyczne i modne, ale nie przesadnie designerskie. Mamy poczucie, że możemy wyposażyć tak również nasze własne mieszkanie. Tym bardziej, że ceny do tego zachęcają. Ogromna szafa z wieszakami na buty, chusty i drobiazgi za 1070 zł? Od razu czujemy, że marzenie o garderobie Carrie Bradshaw się przybliża. Stolik za niecałe 20 zł? Pewnie, że mamy już 2 w mieszkaniu, ale w tym kolorze i z takimi dodatkami po prostu MUSIMY go kupić. Do tego świeczki, ramki, poduszki - na pewno to znacie.

Katalog IKEA ma zresztą długą historię. Zobaczcie, jaka estetyka panowała w nim pół wieku temu.