Uczestniczka Top Model i influencerka Magdalena Stępień związała się z Jakubem Rzeźniczakiem, piłkarzem i byłym członkiem kadry narodowej w zeszłym roku. Było to po tym, jak Rzeźniczak rozstał się z żoną Edytą Zając. Relacja Stępień i Rzeźniczaka niemal od początku wydawała się burzliwa. Piłkarz zdradził swoją nową partnerkę dość szybko, ale ta postanowiła dać mu drugą szansę. Wyglądało na to, że wszystko zaczęło się układać, na jaw wyszło, że para spodziewa się dziecka. Niestety tuż przed porodem Stępień potwierdziła, że rozstała się z Kubą.

W połowie lipca Magda urodziła synka Oliwiera i wydawała się z tego powodu bardzo szczęśliwa - przynajmniej tak wynikało z tego, co relacjonowała w social mediach, a wiadomo, że to zwykle tylko wycinek rzeczywistości. Bez wątpienia nowa życiowa rola, jaką jest samotne macierzyństwo to spore wyzwania.

Magdalena Stępień w roli mamy po rozstaniu z Rzeźniczakiem

Niestety Magdalena Stępień szybko odczuła trudy nowej sytuacji. Nie miała czasu, by przepracować trudną relację i rozstanie z Rzeźniczakiem, bo na świecie pojawił się synek. Influencerka w postach i relacjach nie ukrywała, że wciąż coś czuje do byłego partnera i nie była gotowa na samotne wychowywanie dziecka.

Jak wynika z najnowszej relacji Magdy na Instagram Stories w całej tej sytuacji nie ma ona wsparcia od ojca swojego dziecka, wręcz przeciwnie.

W dniu dzisiejszym ojciec mojego dziecka dopiął swego - zniszczył mnie totalnie i tym samym osiągnął sukces. Może być dumny i cieszyć się już swoim szczęściem w spokoju. Raz na zawsze zamknął mi buzię - napisała modelka na Instastories, zapowiadając przerwę od social mediów. Miałam nigdy już nie znikać, ale moja psychika jest dla mnie ważna, a najważniejszy mój syn i na tym muszę się obecnie skupić i wyjść na prostą. Wrócę do Was niebawem, ale wtedy już silniejsza. Informuję Was, żebyście się nie martwili. Do zobaczenia! - napisała i opublikowała zapłakane selfie. Nie wiemy jednak, co dokładnie zaszło między nią a Rzeźniczakiem.

Zdjęcia relacji zobaczycie w galerii. 

Maffashion wspiera Magdalenę Stępień

Komunikat influencerki jednak poruszył wiele osób, które poczuły, że potrzebuje ona wsparcia i trudno się o nią nie martwić w takiej sytuacji. Głos na swoim Instagramie zabrała Maffashion, która zadeklarowała chęć pomocy Magdalenie. Zapytała swoje obserwujące i obserwujących, czy nie są w stanie udzielić mamie małego Oliwiera profesjonalnej pomocy. Skomentowała też Rzeźniczaka i zaapelowała do Magdy.

Nie opłakuj już więcej tego wymoczka, niedojrzałego, którego w żaden sposób nie można nazwać mężczyzną! Jesteś młoda, ZDROWA, całe życie przed Tobą. Także prawdziwa miłość! - tymi słowami Julia starała się dodać otuchy Magdzie.

Magda bardzo pozytywnie zareagowała na wyrazy wsparcia ze strony Maffashion i zapewniła, że jest pod opieką specjalisty. Maffashion z kolei napisała, że bardzo pozytywnie zaskoczył ją odzew jej followersów, którzy byli gotowi pomóc byłej partnerce Rzeźniczaka.

Zobacz także:

Pamiętajcie - to nie wstyd prosić o pomoc! Są w życiu różne sytuacje życiowe, które nas przerastają, wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji. Warto wtedy sięgnąć po pomoc. Czym prędzej, tym lepiej!

Oczywiście nie brakowało hejtu wobec Stępień, wobec tego, że płacze na Instagramie. Czy można pokazać w social mediach wszystko - zastanawiali się co niektórzy. Być może lepiej pokazywać prawdę niż wyretuszowane, idealne wycinki, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Relacja Magdy poruszyła i gdyby nie miała już zapewnionej pomocy, to dzięki temu, że napisała o swojej sytuacji, dostałaby ją. Być może też jej relacja dała poczucie innym osobom, które są w podobnej sytuacji, że można oficjalnie mówić o problemach.