Maja Hyży zdobyła ogólnokrajową rozpoznawalność dzięki udziałowi w trzeciej edycji „X-Factor”, gdzie wystąpiła ze swoim ówczesnym mężem, także piosenkarzem, Grzegorzem Hyżym. Niestety, sukces w programie nie miał przełożenia na łączące ich uczucie. Tuż po finale muzycznego show para postanowiła zakończy swój związek, którego owocem jest dwójka dzieci, bliźniacy Wiktor i Alexander. Dzisiaj oboje układają sobie życie u boku nowych partnerów – Grzegorz ożenił się z prezenterką Agnieszką Popielewicz (teraz po mężu Hyży), z kolei Maja zaczęła się spotykać ze starszym o pięć lat Konradem Kozakiem, niezwiązanym z szeroko pojętym show-biznesem.

Jak poznałem Maję, to byłem w trakcie rozwodu, więc byłem jeszcze wewnętrznie poturbowany i niegotowy na związek. Ale chciałem spróbować, dać sobie kolejną szansę. Któregoś dnia powiedziałem sobie: „Ok, jak ją teraz spotkam któregoś dnia, to coś już muszę zrobić”. Wtedy ją spotkałem i pierwszy raz w życiu, kiedy przez kilka lat mijałem ją jak powietrze, powiedziałem „Dzień dobry” – mówił nowy partner Hyży na antenie TVP. Niewinne powitanie zapoczątkowało wielką miłość. W 2020 roku para, która w październiku ma stanąć na ślubnym kobiercu, powitała na świecie pierwsze wspólne dziecko, córeczkę Antosię. Dzisiaj dotarła do nas kolejna wspaniała wiadomość o narodzinach drugiej córki Mai Hyży i Konrada Kozaka.

Maja Hyży urodziła córkę. Jakie imię otrzymała dziewczynka?

O tym, że Maja Hyży spodziewa się narodzin czwartego dziecka dowiedziałyśmy i dowiedzieliśmy się pod koniec ubiegłego roku przy okazji Sylwestra Marzeń z Dwójką. Jak donosił jeden z serwisów plotkarskich, artystka pojawiła się na próbie z zaokrąglonym brzuszkiem. Tak to prawda. Maja jest w ciąży. To już czwarty miesiąc – zdradził wówczas tajemniczy informator serwisowi Jastrząb Post. Kilka dni później, gdy szum medialny nieco opadł artystka, oficjalnie przyznała, że jest w ciąży. W sieci podzieliła się efektami pięknej sesji zdjęciowej, podczas której zaprezentowała pierwsze ciążowe krągłości. 

Mama to miękkie ręce. Mama to melodyjny głos, to chuchanie na uderzone miejsce. Mama to samo dobro i sama przyjemność. Coś, co dobrze jest mieć w każdej chwili życia koło siebie, dookoła siebie gdzieś na horyzoncie. Po deszczu, zawsze wychodzi słońce, a ze słońcem Anioły zesłały Nam małe maleństwo. Byliśmy gotowi już na Nie kilka miesięcy temu, lecz nie dane Nam było usłyszeć bicie serduszka. Dziś los się do Nas uśmiechnął i możemy głośno wykrzyczeć światu, że spodziewamy się Naszego małego Aniołka – napisała na Instagramie. 

Maja Hyży podczas Sylwestra Marzeń z Dwójką / fot. AKPA

Na początku kwietnia Maja Hyży i jej partner Konrad Kozak zdradzili płeć drugiego wspólnego dziecka. Na antenie telewizyjnej Dwójki, w programie „Pytanie na śniadanie”, ujawnili, że Wiktor, Alexander oraz niespełna 2-letnia Antosia będą mieć siostrzyczkę. Byłam zaskoczona, bo liczyłam na chłopaka. Ale jest dziewucha, i stwierdziłam, że w sumie Tośka będzie miała taką rówieśniczkę, bo będą tylko dwa lata różnicy. Więc to prawie żadna różnica. Więc będzie po równo – będą chłopcy i będą dziewuchy – przyznała jakiś czas później w rozmowie z serwisem Jastrząb Post.

Dwa miesiące później fanki i fani 32-latki poznali imię, jakie przyszli wraz z partnerem wybrała dla kolejnej w ich rodzinei dziewczynki. Piosenkarka była gwiazdą pierwszego dnia festiwalu w Opolu i na scenie pojawiła się w czarnej transparentnej kreacji, a jej ucho zdobił duży kolczyk w kształcie koła z napisem „Zosia”. 

Maja Hyży na festiwalu w Opolu / fot. AKPA

Zobacz także:

Druga córka Mai Hyży jest już na świecie. Jako pierwszy informację o narodzinach dziewczynki przekazał serwis Party.pl. Chwilę później medialne doniesienia potwierdziła sama zainteresowana za pośrednictwem Instagrama, gdzie zamieściła pierwsze wspólne zdjęcie z pociechą. Cześć jestem Zosia i mam się wspaniale – czytamy w opsie. Świeżo upieczonej mamie gratulujemy, a małą Zosię witamy wśród nas! 

Maja Hyży o utracie ciąży

Przypomnijmy, że zanim Maja Hyży poinformowała o swojej ciąży, w jednym z instagramowych wpisów podzieliła się z obserwatorkami i obserwatorami poruszającym wpisem, który skierowała do swojego nienarodzonego dziecka. Niestety... Nie zdążyłam poczuć Twoich pierwszych ruchów. Nie zdążyłam zobaczyć Twoich małych rączek, ani Twoich małych nóżek. Nie zdążyłam, bo Cię już ze mną nie ma... Stres. Silne krwawienie. Karetka. PoronienieWalcząc o swoich synów, straciłam Ciebie. Dziś wielki smutek. Łzy Nasze i dzieci. Rozpacz. Każdego dnia pracujemy nad tym, by udźwignąć ten ból – zwierzyła się wokalistka. 

Choć utrata ciąży była dla artystki i jej najbliższych olbrzymią tragedią, sprawiła ona, że cała rodzina jeszcze bardziej się do siebie zbliżyła. Jestem gotowa na wszystko. Jesteśmy gotowi na wszystko. Nie wybaczę i nie wybaczymy tego nigdy. Nie poddamy się. Wręcz przeciwnie, teraz będziemy jeszcze silniejsi i mocniejsi. Stać nas na wiele, na wiele więcej. Ta tragedia zmienia wszystko. Wierzymy, że dobro zawsze przezwycięży zło – dodała.