"Marcin Dorociński jakiego nie znacie" - tak brzmi hasło z oficjalnego plakatu duńskiej komedii "Małżeńskie porachunki". Dlaczego film tak bardzo spodobał się skandynawskiej publiczności i po jednym weekendzie stał się hitem w Danii?

Polski aktor pojawił się w duńskiej komedii w przebojowej roli zabójcy na zlecenie. Duńska komedia potrzebowała jedynie jednego weekendu, aby została okrzyknięta hitem w Danii. Do polskich kin trafi już za niespełna miesiąc, 7 kwietnia. Marcin Dorociński jest jednym Polakiem w obsadzie filmu i jest to jego kolejna już duża rola w zagranicznej produkcji.

Film "Małżeńskie porachunki" opowiada o mężach, którzy mają już dość swoich zon i dotychczasowego życia. Ib i Edward przy kieliszku snują misterny plan pozbycia się żon, jednak do jego wykonania zatrudniają płatnego zabójcę, który ma im pomóc odzyskać wolność (w tej roli Marcin Dorociński). Przyjaciele nie doceniają jednak swoich żon i nieoczekiwanie to oni muszą zacząć obawiać się o swoje życie.