Jeśli zdarzyło Wam się kiedyś, zwłaszcza w dzieciństwie, zorganizować imprezę urodzinową, na którą nikt nie przyszedł, doskonale wiecie, co czuł Aaron. Chłopiec urządził przyjęcie w klimacie swojego ulubionego serialu Stranger Things. Pojawiły się więc namalowany na napis „Happy Birthday”, a pod nim kolorowe światełka, nawiązujące do wystroju domu Joyce Byers w pierwszym sezonie produkcji Netflixa, a także napój nazwany „krwią Demogorgona". Niestety, ostatecznie Aaron musiał nacieszyć się tym jedynie ze swoją rodziną. Zareagować postanowił jego brat Ayen, który zamieścił na Twitterze post i napisał: 

Mój brat zaprosił ośmiu ziomków z klasy na urodzinową imprezę tematyczną w klimacie „Stranger Things” i żaden z tych smarkaczy nie przyszedł.

Wpis szybko zgromadził ogromną liczbę wspierających Aarona komentarzy. Ale chyba ani chłopiec, ani jego brat nie spodziewali się, że na Tweeta odpowie sama Millie Bobby Brown, czyli serialowa Jedenastka. 14-latka napisała, że Aaron może przekazać swoim kolegom, że cała ekipa Stranger Things chciałaby wpaść na taką imprezę, i czy jest szansa, żeby w przyszłym roku dostała zaproszenie. Na reakcję brata Aarona nie trzeba było długo czekać, więc chłopiec może już planować przyszłoroczną imprezę z Millie Bobby Brown na pierwszym miejscu listy gości. 

ZOBACZ TAKŻE: Młode gwiazdy „Stranger Things” dostały gigantyczne podwyżki! Ile będą teraz zarabiać?