Nie bez kozery to właśnie jesienią, gdy wieczory są długie, chłodne i nie chce się wychodzić z domu, premiery maja najfajniejsze zespołowe rozrywki, czyli planszówki. Na rynku właśnie pojawia się kolejne wcielenie klasyka, czyli Monopoly – tym razem dedykowane Millenialsom. Już na opakowaniu producenci uprzedzają, że w tej edycji obowiązują całkiem nowe zasady gry: nie kupicie nieruchomości, i tak was nie stać – tak brzmi zapowiedź. A producent dodatkowo przekonuje: zasługujecie na to, by wyrwać się z wyścigu szczurów.

Monopoly już nie tylko dla kociarzy. Fani psów mogą zagrać w Dog-Opoly!

Na przestrzeni lat, od momentu debiutu przed ośmioma dekadami gra doczekała się wielu wcieleń. Do wyboru była edycja dla fanów gier komputerowych, piłki nożnej, serialu „Przyjaciele”, „Stranger Things” czy Fortnite. Powstała nawet gra zachęcająca uczestników do oszukiwania. Wygląda na to, że najnowsze wcielenie ma szansę przyciągnąć do wspólnej rozgrywki znacznie szerszą grypę, niż tylko millenialsów.

Monopoly dla Millenialsów

Co jest specjalnego w tej edycji gry? Dedykacja ma pokrycie na poziomie zasad. Zgodnie z zapowiedzią gracze nie dostaną możliwości handlowania nieruchomościami, bo nie dysponują wystarczającymi środkami, by je nabyć. Jak na prawdziwych Millenialsów przystało, grą wartą świeczki będzie dla nich doświadczenie. Przykład? Wizyta w wegańskiej knajpce u przyjaciela, weekend za miastem czy wypad na muzyczny festiwal. Zwycięzcą zostanie więc nie ten, kto zgromadzi najwięcej pieniędzy, ale kto okaże się najbogatszy w przeżycia. Ciekawostką są też karty szansy – zgodnie z zapowiedzią Hasbro, każdy gracz, nawet jeśli nie jest Millenialsem, bez problemu będzie mógł się z nimi utożsamić. Zarabianie, choć zdecydowanie drugoplanowe, będzie możliwe wtedy, gdy inny gracz stanie na naszym polu. Kto rozpoczyna grę? Ten, kto jest najbardziej zadłużony.

Jak wam się podoba taki pomysł? Zgodzicie się, że Monopoly dla Millenialsów do wymarzony prezent pod choinkę?

Grę Monopoly „Przyjaciele” kupicie w Polsce! Znamy cenę