Szminka Dakoty Johnson z „Ciemniejszej strony Greya”? Było ich kilka! 

Nic tak nie dodaje seksapilu jak czerwona szminka (no, może oprócz szpilek). I nic tak dobrze nie działa na męską wyobraźnię. Nie dziwi więc, że to właśnie po nią tak często sięgała Anastasia Steele, główna bohaterka melodramatu „Ciemniejsza strona Greya” – wiadomo, o jakiej tematyce. W którą, jak również wiadomo, wcieliła się Dakota Johnson. Ale Anastasia miała słabość rownież do szminek w jagodowych odcieniach.Jesteście ciekawe, jakich używała? Tajemnicę zdradziła filmowa makijażystka, Evelyne Noraz. Oto wszystkie odcienie szminek Anastasii Steele.

Czerwona szminka – jak dobrać idealny odcień za mniej niż 55 zł? >>>

Na co dzień Anastasia sięgała po pomadkę w jagodowym odcieniu – konkretnie Tinted Lip Conditioner marki Ilia – w odcieniu „Arabian Nights”. Na podobny, choć nieco ciemniejszy i bardziej nasycony kolor postawiła także, kiedy u boku Christiana Greya (jakżeby inaczej) wybrała się na połączony z aukcją bal maskowy. Wówczas sięgnęła po pomadkę niedostępnej w Polsce marki Glossier – Glossier Generation G w odcieniu „Jam”. Bohaterkami najbardziej niezapomnianych (bo gorących) scen z filmu były jednak szminki w ognistym czerwonym kolorze. A te już bez problemu kupicie w naszym kraju (w dodatku, wiemy gdzie – wystarczy kliknąć w zdjęcia poniżej).

Pierwszą z nich jest czerwona szminka Yves Saint Laurent. To właśnie nią rysuje po nagim torsie swojego wybranka. Jak pewnie zdążyłyście zauważyć, pomadka świetnie się nakłada i utrzymuje się naprawdę długo (nawet po założeniu ubrania), dlatego tym bardziej warto wiedzieć jaki to produkt. Zwłaszcza, że doskonale nawilża usta, zostawiając na nich efektowne satynowe wykończenie. Oto ona:

Największą gwiazdą filmu jest jednak szminka, którą Ana miała na sobie w momencie zaręczyn. I choć wokół było pełno kwiatów, ludzi i szampana, na pewno nie odwróciło to waszej uwagi – usta Any były czerwieńsze niż jej sukienka! Jak osiągnąć ten efekt? To proste, ale potrzebne będą dwa produkty. Po pierwsze, pomadka w płynie, a właściwie błyszczyk – Retro Matte Liquid Lipglos marki MAC Cosmetics. Obowiązkowo w odcieniu „Feel So Grande”. „Tego koloru nie można zapomnieć” – zapewnia producent, i nie musi przekonywać długo, by przyznać mu rację.

By zrobić jeszcze większe wrażenie, sięgnąć warto jeszcze po konturówkę tej samej firmy – tyle, że w odcieniu „Cherry”. Tak jak Anastasia Steele (a właściwie jej makijażystka). Wow!