Takiej współpracy na polskim rynku kosmetycznym jeszcze nie było. Na półki drogerii w całym kraju trafiła właśnie pierwsza kolekcja produktów do makijażu stworzona przez męskiego influencera razem z popularną marką. Porównywany przez internautów do Jamesa Charlesa i Jeffree Stara "beauty boy" o pseudonimie Stysio połączył siły z Wibo, czego efektem jest pełnowymiarowa kolekcja kosmetyków na sezon wiosna-lato 2021. W jej skład wchodzi m.in. paleta cieni do powiek, rozświetlacze, sztuczne rzęsy i zestawy do ust, składające się z konturówki i pomadki.

Stworzyłem ją z myślą o każdym z was, bo pamiętajmy o tym, że nieistotna jest płeć, wiek, sylwetka, czy kolor skóry, makijaż jest formą naszej codzienności czy wyrażaniem samego siebie – czytamy w opisie filmu prezentującego kolekcję Wibo x Stysio.

Polski "beauty boy" wydał własną kolekcję kosmetyków

Staś Wołosz, bo tak naprawdę nazywa się ten ambitny influencer, nie ukrywa, że podjęcie współpracy ze znaną marką kosmetyczną jest milowym krokiem w jego karierze.

Nie jestem w stanie opisać tego jak bardzo jestem szczęśliwy, dzisiejszy dzień udowodnił mi, że jeżeli wystarczająco ciężko pracujecie i dążycie do celu to jesteście w stanie spełniać swoje marzenia - nawet jeżeli myślicie, że są one niemożliwe  – pisze Stysio w emocjonalnym poście na swoim profilu na Instagramie.

Jestem dumny z tego, że jestem pierwszym męskim influencerem beauty, który wydał swoją własną kolekcje przy współpracy z marką. Osobiście mam dosyć bycia ograniczanym w branży przez moją płeć, bądź społeczeństwo, które twierdzi, że facet nie może. Mam nadzieję, że przetarłem pewne szlaki w branży dzięki którym innym będzie po prostu łatwiej – dodaje.

Stysio prezentuje teledysk do autorskiego singla

Własna kolekcja kosmetyków to jednak nie wszystko, czym ostatnio Stysio zaskoczył swoich obserwatorów. 21-latek postanowił niedawno spełnić swoje wielkie marzenie o nagraniu autorskiej piosenki. 

Jest to utwór opowiadający o tym, że każdy z nas powinien być sobą bez względu na wszystko. (...) Pierwsze słowa napisałem w październiku, łapiąc się tamtejszej sytuacji życiowej i wraz z moim tatą stworzyliśmy razem muzę. Tekst jest pełen gry słownej, zabawnych i agresywnych porównań, czyli to co lubię najbardziej! Utwór był nagrywany w zaciszu domowym i masterowany przez @lucasbolinski, nawet nie byłem w studio, potrzebowałem ciszy, spokoju i samotności - dlatego aż tak jestem dumny z tego co nam wyszło! – wyjaśnia.

Zobacz także:

Utwór zatytułowany Glam For Your Life doczekał się także teledysku, w którym Stysio popisuje się swoimi umiejętnościami tanecznymi. Nie jest to przypadek, bowiem taniec to po makijażu i muzyce jedna z jego największych życiowych pasji. Staś szczególnie upodobał sobie new age, stworzony zaledwie kilka la temu nowy styl, którego uczył się pod okiem instruktorów z Egurrola Dance Studio.

Myślicie, że dzięki Stysiowi polskie marki kosmetyczne zaczną chętniej podejmować współprace z męskimi influencerami beauty?