Olej kokosowy przez długi czas uchodził za remedium na suche włosy. W sieci znajdziecie mnóstwo porad i instrukcji związanych z nakładaniem tego produktu spożywczego na zniszczone kosmyki. Dużo mówi się również o pozytywnych efektach rzeczonego zabiegu pielęgnacyjnego – włosy stają się nawilżone, lśniące i zdecydowanie mniej łamliwe. Czy faktycznie tak jest? Olejowanie włosów rzeczywiście ma kilka zalet, o których pisałyśmy m.in.TUTAJ. Ale wykonując ten zabieg pielęgnacyjny, powinnyśmy sięgnąć po inny olej niż kokosowy. Dlaczego to takie ważne?

Nakładacie olej kokosowy na włosy? Oto, dlaczego nigdy więcej nie powinnyście tego robić!

Jeśli chcecie wykonać ten zabieg w domu, powinnyście sprawdzić, jaki olej pasuje do waszych włosów. Testy na porowatość włosów bez problemu znajdziecie w internecie. Olej kokosowy sprawdzi się jedynie w przypadku włosów niskoporowatych. Warto jednak dodać, że może on wpłynąć na kolor kosmyków – np. podbić żółte tony. Powinny pamiętać o tym przede wszystkim posiadaczki chłodnych odcieni blondu. Co więcej, Ross Charles – uznany fryzjer z Wielkiej Brytanii – zauważył w rozmowie z Glamour UK, że często nakładamy olej kokosowy na suche włosy, aby zapewnić im odpowiednie nawilżenie. Niesłusznie. Na pewno pamiętacie z lekcji chemii, że woda i olej nie mieszają się. W związku z tym olej kokosowy nie nawilży naszych kosmyków – może zatrzymać wilgoć we włosach albo (co gorsze) powstrzymać ją przed dostaniem się do wnętrza łuski.

Zabiegi na włosy do wykonania w domu. Wybrałyśmy 10 pielęgnacyjnych zabiegów, które musicie przetestować! Wśród nich olejowanie, kremowanie i cementowanie włosów >>>

Jakich produktów do pielęgnacji włosów używać, aby zapewnić im odpowiednie nawilżenie i nie martwić się niechcianą zmianą koloru? Świetną alternatywą dla budzącego kontrowersje oleju kokosowego są nawilżające maski do włosów.