Wciąż nie wiemy, co dokładnie wydarzyło się w Górowie Iławeckim, gdyż policja nie chce ujawniać szczegółów prowadzonego śledztwa. Mimo wszystko niektórym osobom nieznajomość faktów nie przeszkadza w szafowaniu wyrokami i zamiast zastanowić się, że nastolatka może potrzebować wsparcia, to odsądza się ją od czci i wiary. Cóż, niechciane ciąże zarówno nastolatkom, jak i dorosłym kobietom przytrafiają się codziennie. I różne powody za tym stoją. Bez względu na nie każda osoba w niechcianej ciąży ma prawo zdecydować o tym, czy chce w niej być (bez tłumaczenia się przed kimkolwiek). Jeśli nie chce – może ją samodzielnie przerwać dzięki tabletkom poronnym – wywołać poronienie. Polskie prawo nie zabrania aborcji farmakologicznej.

„Dopiero po 22. tygodniu [ciąży – przyp.red.] aborcja może być potraktowana jako wywołanie porodu i przez to podlegać odpowiedzialności za dzieciobójstwo (art. 149 kodeksu karnego – zabójstwo dziecka w okresie porodu)”, piszą przedstawicielki Aborcyjnego Dream Teamu na swoim Facebooku, które odniosły się szybko do medialnych przekłamań na temat sprawy. Z tego, co wiemy, nastolatka przerwała ciążę w 5. miesiącu, czyli między 16. a 20. tygodniem. „W 5. miesiącu płód, który opuszcza organizm kobiety, jest martwy. Zatem jeśli nawet został on wrzucony do stawu, to nie nastąpiło utopienie płodu, ale wrzucenie szczątków płodowych do wody” – pisze Aborcyjny Dream Team. Okazuje się więc, że nastolatka nie złamała prawa. „Dodatkowo – jeśli ma mniej niż 17. lat to w ogóle nie podlega odpowiedzialności karnej. Określanie jej mianem >>podejrzanej<< a tego zdarzenia >>zbrodnią<< jest nieuprawnione, wprowadza opinię publiczną w błąd i jest kolejnym dowodem na stygmatyzację aborcji”, podkreślają aktywistki.

MY BODY, MY CHOICE? O tym, jak mężczyźni odbierają nam prawo do decydowania o sobie a dystopia Margaret Atwood spełnia się na naszych oczach
 

Czym jest aborcja farmakologiczna?

Co więcej, dziewczyna szczęśliwie miała świadomość, co zrobić w przypadku niechcianej ciąży. Podkreślmy raz jeszcze – przerwanie własnej ciąży jest legalne.Możemy to zrobić do 22. tygodnia, ale im szybciej, tym lepiej. Większość ciąż przy pomocy aborcji farmakologicznej przerywana jest do 12. tygodnia. „Sytuacje przerwania ciąży tabletkami poronnymi w 5. miesiącu zdarzają się niezwykle rzadko, ale się zdarzają. Zanim zaczniemy się oburzać, że tak >>późno<<, zastanówmy się, w jakim kraju żyjemy. Nie jest to niczym dziwnym w sytuacji, gdy dostęp do aborcji jest tak ograniczony. Nie wiemy, dlaczego do aborcji doszło w tym momencie ciąży, czy dziewczyna próbowała ją przerwać wcześniej i jakie okoliczności towarzyszyły jej decyzji” – podkreślają przedstawicielki Aborcyjnego Dream Teamu w swoim wpisie na Facebooku.

Aborcja farmakologiczna, zwana domową, to bezpieczna, łatwa i względnie tania metoda przerywania ciąży. Do jej przeprowadzenia potrzebujemy tabletek poronnych. Najlepszym rozwiązaniem jest zamówienie ich z wiarygodnych źródeł, taki jak Aborcja Polska – Women Help Women lub Women on Web. W razie pytań i wątpliwości warto zwrócić się do dziewczyn z Aborcyjnego Dream Teamu! Na ich stronie znajdziecie więcej szczegółów co do tego, jak przebiega cały proces, jak i historie kobiet, które ciążę przerwały.

„Aborcja Bez Granic” to inicjatywa, jakiej jeszcze nie było. Odzew jest niesamowity!
 

USA: 95 proc. kobiet nie żałuje decyzji o aborcji

Artykuł o takim tytule pojawił się kilka dni temu na stronie RP.pl. Zostały w nim przytoczone badania, z których wynika, iż 95% kobiet uważa, że podjęły właściwą decyzję, jeśli chodzi o aborcję. „Od lat rozpowszechniane jest przekonanie lub twierdzenie, że musimy chronić kobiety przed emocjonalną krzywdą, na którą są narażone podczas aborcji”, powiedziała Corinne Rocca, główna autorka badania i profesorka na University of California w San Francisco. „Nie było żadnych dowodów na to, że to prawda”, dodała. Jak zauważyła, „jest to wykorzystywane przez osoby, które są przeciwko aborcji, aby uzasadnić, dlaczego dostęp do niej powinien być ograniczony”, czytamy w artykule. To dobrze, że w mediach pojawiają się takie informacje, które pozwalają walczyć ze stereotypami narosłymi wokół aborcji, aborcyjną stygmą. Odczucia po aborcji są bardzo różne i warto zadbać o jak najszerszą perspektywę w tym temacie. Należy przy tym wiedzieć, że wiele kobiet deklaruje, że po przerwaniu ciąży poczuły ulgę wbrew temu, co chciałoby społeczeństwo – by miały wyrzuty sumienia itp. Doświadczenie aborcji potrafi być wręcz wzmacniające, przywraca sprawczość, pokazuje, że mamy moc decydowania o własnym życiu, zdrowiu, ciele.

Zobacz także: Odmowa dostępu do legalnej aborcji jest torturą. Tak twierdzi ONZ

PAULINA KLEPACZ: Po pierwsze feministka i wyznawczyni siostrzeństwa. Po drugie absolwentka filologii polskiej i dziennikarka, która uwielbia pisać o seksie – nie ma dla niej tematów tabu. Jest redaktorką naczelną feministyczno-erotycznego magazynu G'rls ROOM oraz współautorką książek: „#girlstalk. Dziewczyny, rozmowy, życie” oraz „CIPKOnotesu”.