Netflix ogłosił właśnie start produkcji nowego serialu – „1899”. Jego twórcami są Jantje Friese i Baran bo Odar, odpowiedzialni za niemiecki serial Netfixa „Dark”. Po tym, jak ich dzieło odniosło wielki sukces na całym świecie, producenci postanowili założyć własną firmę producencką – DARK WAYS i tworzyć wysokiej jakości treści oraz sprzedawać je na rynki na całym świecie. Serial „1899” jest pierwszym projektem DARK WAYS.
„1899” to serial z międzynarodową obsadą.

„1899” to nowy serial Netflixa z międzynarodową obsadą. A w niej m.in. Maciej Musiał!

Szczególnie cieszy nas fakt, że znalazł się w niej również polski akcent, czyli Maciej Musiał. Warto dodać, że nie jest to już pierwsza produkcja Netflixa z jego udziałem. Polski aktor zagrał w pierwszym polskim serialu „1983”, którego był również producentem wykonawczym. Następnie pojawił się też w niewielkiej roli w „Wiedźminie” z Henrym Cavillem” w roli głównej. Kolejną milą niespodzianką jest fakt, że w „1899” obok Musiała zobaczymy również Miguela Bernardeau, czyli Guzmana z serialu Netflixa „Szkoła dla elity”. Oprócz nich na ekranie pojawią się Andreas Pietschmann, który ma na koncie udział we wspomnianej już produkcji „Dark”, Lucas Lynggaard T0nnesen oraz Clara Rosager, którzy zagrali w innym serialu Netflixa – „The Rain”, a także Emily Beecham, Aneurin Barnard, Rosalie Craig, Maria Erwolter, Yann Gael, Mathilde Ollivier, Jose Pimentao, Isabella Wei, Gabby Wong, Jonas Bloquet, Fflyn Edwards, Alexandre Willaume oraz Anton Lesser. Co ciekawe, odgrywane przez nich postacie będą mówić w swoich ojczystych językach.

„1899” – o czym jest nowy serial Netflixa od twórców „Dark”?

Jak zapowiada scenarzystka, producentka i showrunnerka Jantje Friese, serial „1899” ma być serialem prawdziwie europejskim. - Jesteśmy dumni z tego, że udało nam się zaprosić do udziału w tym ekscytującym przedsięwzięciu utalentowane osoby z całego świata – mówi Friese. Mamy również krótki zarys fabuły tej nowej 8-odcinkowej serii Netflixa. Poznamy w niej losy statku z imigrantami, który płynie z Europy do Nowego Jorku. Pasażerowie, choć reprezentują różne środowiska i narodowości, mają te same marzenia i nadzieję na odmianę losu w nowym stuleciu oraz nowe życie za granicą. Gdy jednak na otwartym morzu natrafiają na drugi starek od miesięcy uznawany za zaginiony, zdarzenia przybierają nieoczekiwany obrót. A to, co znajduje się na pokładzie drugiego statku, zamieni podróż do ziemi obiecanej w przypominająca koszmar łamigłówkę. Okazuje się, że skupiają się w niej tajemnice przeszłości łączące wszystkich bohaterów.

Netflix podkreśla, że „1899” jest produkcją wyjątkową z uwagi na fakt, że jest ona kręcona w Studiu Babelsberg z wykorzystaniem ultranowoczesnej technologii LED-Volume, co zapewnia twórcom filmowym ogromne możliwości. Na przykład? Dzięki wykorzystaniu wirtualnych scenografii i lokalizacji tworzonych w oparciu o silnik gier pozwala rejestrować dużą liczbę skomplikowanych efektów wizualnych bezpośrednio na planie. – Nie moglibyśmy zrealizować naszej wizji serialu bez współpracy z Netflix. Zbudowanie „Volume” było możliwe ponieważ Netflix zaangażował się w tę produkcję na bardzo wczesnym etapie, dzięki czemu serial „1899’” stał się pionierską produkcją, zarówno w kontekście Niemiec, jak i całego regionu. Stworzona na potrzeby naszego serialu infrastruktura to niezwykle nowoczesna innowacja na niemieckim rynku produkcji filmowej, która może przynieść ogromne kreatywne korzyści filmowcom i innym twórcom na całym świeci – mówi Reżyser, producent i showrunner serialu „1899”, Baran bo Odar. 

„1899” – kiedy premiera?

Nie wiadomo jeszcze, na kiedy planowana jest premiera serialu „1899”. Zdjęcia dopiero ruszają, więc mało prawdopodobne jest, że obejrzymy nową produkcję Netflixa jeszcze w tym roku. Warto więc nastawiać się na 2022 rok, może nawet pierwszą połowę. A póki co możecie obejrzeć pierwszy teaser produkcji.