Kiedy już mieliśmy nadzieję, że jest spora szansa na to, by perypetie bohaterów Wielkich kłamstewek miały swoją kontynuację, jedna z aktorek swoją ostatnią wypowiedzią właśnie ostudziła nasz entuzjazm. Chodzi o Nicole Kidman, czyli serialową Celeste, która w rozmowie z Ewanem McGregorem przeprowadzonej w ramach cyklu Actors on Actors magazynu Variety (swoją drogą, polecamy bliżej zapoznać się z tą dostępną na YouTube serią), raczej nie pozostawia złudzeń fanom produkcji HBO

Serial powstał na podstawie książki i musiał się w końcu skończyć, tak jak ona. Bardzo żałowaliśmy, bo naprawdę mieliśmy ochotę na więcej. Oczywiście zawsze jest jakaś nadzieja, jednak w tym przypadku raczej trudno o jakiekolwiek perspektywy - powiedziała McGregorowi Kidman. 

W podobnym tonie aktorka wypowiadała się również na łamach Entertainment Weekly. Dodała jednak, że gdyby miał powstać drugi sezon Big Little Lies, jego fabuła powinna skoncentrować się na granej przez Zoë Kravitz postaci Bonnie, o której w 7 premierowych odcinkach faktycznie za wiele się nie dowiedzieliśmy.

ZOBACZ TAKŻE: DLACZEGO WARTO OBEJRZEĆ SERIAL „WIELKIE KŁAMSTEWKA”? DLA SOUNDTRACKU! >>>

A jeszcze do niedawna wersja wydarzeń w odniesieniu do kontynuacji serialu była zupełnie inna. Reese Witherspoon, wcielająca się w postać Madeline, powiedziała w show Ellen DeGeneres, że razem z Kidman (obie nie tylko zagrały główne role, ale również zajęły się produkcją) rozmawiały już o kontynuacji z Liane Moriarty, czyli autorką książki, na podstawie której HBO nakręciło swoją produkcję. I podobno wszystkie panie były "za". 

QUIZ: KTÓRĄ POSTACIĄ Z SERIALU „WIELKIE KŁAMSTEWKA” JESTEŚ? >>>

Mamy mimo wszystko nadzieję, że podobnie jak to bywa w serialach, wydarzenia przybiorą nieoczekiwany obrót i będziemy mogli jednak zobaczyć mieszkańców Monterey ponownie.