Pamiętacie film Monster w reżyserii Patty Jenkins z Charlize Theron, która przeszła niesamowitą metamorfozę do roli seryjnej morderczyni Aileen Wuornos? Umówmy się - taką kreację naprawdę ciężko zapomnieć i tego samego zdania była również Amerykańska Akademia Filmowa, przyznająca w 2004 roku Chalrlize Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. To, jak aktorka wyglądała w głośnym obrazie Jenkins, było nie tylko zasługą charakteryzatorów, ale również poświęcenia Theron. Aktorka przytyła wówczas aż 14 kg, aby jak najbardziej upodobnić się do swojej bohaterki, która w latach 1989-1990 zamordowała na Florydzie siedmiu mężczyzn i została skazana na sześciokrotną karę śmierci. 

Od momentu, kiedy Monster ujrzał światło dzienne minęło już kilkanaście lat, a Charlize zdążyła już zagrać w wielu innych produkcjach. Role nie były one jednak aż tak angażujące pod względem fizycznym, by aktorka musiała mocno ingerować w swój wygląd. Do czasu, gdy otrzymała scenariusz filmu Tully Jasona Reitmana. Theron wciela się w nim w Marlo, matkę trójki dzieci, w życie której zastrzyk świeżej energii wnosi młoda, piękna i zwariowana opiekunka, czyli tytułowa Tully. Jak mówi sama aktorka, „nie jest to film zupełnie na serio". „Do wszystkiego podchodzimy w nim na wesoło, ale właśnie przez to wydaje mi się on bardziej prawdziwy. Dlatego tak go uwielbiam: to szczere spojrzenie na rodzicielstwo, dalekie od glamouru" - dodaje. 

ZOBACZ TAKŻE: 12 najlepszych duetów aktorzy + postacie przez nich odgrywane

Mogłoby się wydawać, że zagranie takiej roli, będąc samodzielnie wychowującą mamą dwójkę adoptowanych dzieci: synka Jacksona i córeczki August, było dla Charlize bułką z masłem. Ale koniecznie. Jak wyznała w wywiadzie dla Entertainment Tonight, tym razem musiała przybrać na wadze, jeszcze więcej niż w przypadku Monster. Czyli ponad 22 kg! „Chciałam poczuć się dokładnie tak, jak moja bohaterka. A to był jedyna rzecz, która była w stanie najbardziej mnie do niej zbliżyć" - powiedziała Theron. Jak wiadomo taka decyzja to ogromne obciążenie dla organizmu, które może mieć bardzo poważne skutki. A południowoafrykańska aktorka i producentka filmowa doskonale zdawała obie z tego sprawę, zarówno przy pracy nad Monster, jak i Tully, konsultując oczywiście wszystko z lekarzem. 

ZOBACZ TAKŻE: Filmowe premiery kwietnia. Na co warto wybrać się do kina?

Jeżeli jesteście ciekawi, jak tym razem Charlize Theron zmieniła się dla roli, wybierzcie się do kina już 11 maja. A poniżej możecie zobaczyć kadry z filmów oraz zwiastun.