Dzięki rozwojowi technologii i odpowiednim badaniom możemy dziś cieszyć się zaletami urządzeń takich jak Philips Lumea do depilacji światłem w zaciszu własnego domu. Możemy zadbać o gładkie ciało na własną rękę, bez umawiania się na zabieg w gabinecie kosmetycznym i odsłaniania naszych intymnych stref.

Mit: depilacja światłem w domu jest nieskuteczna

W gabinetach depilacji laserowej mamy do czynienia ze skomplikowanym sprzętem o wielkich gabarytach. Okazuje się jednak, że dziś spokojnie można podobne efekty jak w gabinecie osiągnąć we własnym domu. Oczywiście i w tym przypadku potrzebujemy serii depilacji, aby osiągnąć trwały efekt jedwabiście gładkiej skóry. Kluczem do sukcesu jest robienie zabiegów w odpowiednich odstępach czasu, aby wyłapać wszystkie włosy. Otóż zarówno sprzęt w gabinetach kosmetycznych, jak urządzenia takie jak Philips Lumea działają na włosy w fazie anagenu, czyli wzrostu. A ponieważ w tym samym momencie nasze włosy są w różnych fazach, to potrzeba wykonania przynajmniej kilku zabiegów. Co więcej, może nam być trudno umówić się w odpowiednim momencie na depilację w gabinecie. Zdecydowanie łatwiej zrobić to w domu, nawet przy okazji oglądania ulubionego serialu czy słuchania podcastu. A nie ma szans, by o tym zapomnieć – darmowa aplikacja Philips Lumea IPL na smartfona powiadomi, że już pora na rozprawienie się z niepożądanymi włoskami.

Mit: depilacja światłem jest czasochłonna

Otóż ta wykonywana w domu wymaga znacznie mniej czasu, bo nie trzeba dojeżdżać do salonu depilacji. Można zająć się włoskami przy okazji innych czynności. Oczywiście potrzeba około 12 zabiegów, by uzyskać trwałe efekty, to jest rozciągnięte w czasie podobnie jak skuteczna depilacja w gabinecie. Jednak jeśli chodzi o pojedyncze zabiegi, to – w zależności od partii ciała – z Philips Lumea wystarczy kilka minut, by podziałać światłem na cebulki włosów na danym obszarze ciała. Już po 3 zabiegach można zauważyć, że włosów jest o 92% mniej! Szybką i skuteczną depilację ułatwiają poza tym odpowiednio wyprofilowane nakładki – dedykowane konkretnym partiom ciała.

Mit: depilacja światłem na własną rękę jest niebezpieczna i bolesna

Co bardzo ważne – urządzenie Philips Lumea powstało we współpracy z dermatologami i zostało przebadane klinicznie. Dzięki temu można je bez obaw stosować w warunkach domowych. Sprawdzi się w przypadku skóry wrażliwej czy bardziej czułych partii ciała. Generalnie depilacja przy użyciu Philips Lumea jest praktycznie bezbolesna. Wszystko zależy naturalnie od indywidualnych predyspozycji, naszej wrażliwości na ból. Jednak jeśli ustawimy odpowiednio moc urządzenia, to możemy komfortowo z niego korzystać. W doborze jednego z 5 poziomów mocy Philips Lumea pomaga czujnik SmartSkin: wystarczy przyłożyć depilator do skóry i nacisnąć przycisk, aby została dobrana odpowiednia moc na podstawie naszego odcienia skóry. Jeśli według naszych odczuć będzie ona za duża lub za słaba, możemy zmienić ją ręcznie.

Mit: depilacja światłem jest droga

Kolejnym z mitów jest wysoki koszt depilacji światłem. Po pierwsze inwestycja w urządzenie się opłaca – oszczędzamy na jednorazowych golarkach, które w dodatku strasznie zaśmiecają środowisko, ale i na kremach do golenia itp. Po drugie koszt urządzenia Philips Lumea odpowiada mniej więcej serii zabiegów w gabinecie. Z tym że urządzenie zostaje z nami na zawsze. Po trzecie – urządzenie Philips Lumea możemy także wypożyczyć w korzystnej cenie! Za około 100 zł miesięcznie możemy korzystać ze sprzętu Philips Lumea i przekonać się, czy depilacja światłem jest w ogóle dla nas. Bez żadnych umów, bez zobowiązań. Sprzęt można w każdej chwili zwrócić. Warto wiedzieć, że do użytku dostajemy zupełnie nowe urządzenie. Jeśli przypadnie nam ono do gustu, możemy je wykupić – po cenie odpowiednio mniejszej o zapłacone już koszty wynajmu.

To co – spróbujecie depilacji światłem w domowych warunkach?