Za nami sześć odcinków drugiego sezonu Wielkich kłamstewek. I choć nie zapowiada się, by powstał kolejny – ostatnio wypowiedział się w tym temacie sam dyrektor programowyHBO– fani są teraz skupieni przede wszystkim na finale drugiej części. Ponieważ mają pewną teorię na temat tego, co może wydarzyć się w finałowym epizodzie. Jeśli wierzyć im przypuszczeniom – oj, będzie się działo! I teraz uwaga, bo pojawią się SPOILERY.

W serwisie Reddit rozgorzała dyskusja na temat relacji serialowej Jane granej przez Shailene Woodley z Corey’em, którego gra Douglas Smith. W najnowszych odcinkach ta dwójka ewidentnie ma się ku sobie. Poznali się w pracy, w oceanarium, aczkolwiek nie wiemy, jak to się stało, że Corey pojawił się w Monterey. Tak w zasadzie to w ogóle nic o nim nie wiemy. Dlatego widzowie zaczęli przeciwko niemu spiskować, twierdząc, że nowa postać w Wielkich kłamstewkach może być spokrewniona z bohaterem, który w drastycznych okolicznościach pożegnał się z serialem w finale pierwszego sezonu. Chodzi oczywiście o Perry’ego, męża Celeste, w którego wcielił się Alexander  Skarsgård. Intrenauci uważają, że Corey może być bratem mężczyzny, który brutalnie zgwałcił Jane i jest ojcem jej syna, Ziggy’ego. Skąd takie podejrzenia? Bynajmniej nie chodzi o podobieństwo!

Zobacz także: Wielkie kłamstewka: Możecie wynająć dom jednej z bohaterek serialu HBO i spędzić w nim wakacje!

Wielkie kłamstewka 2: czy jeden z bohaterów to brat Perry'ego? Internauci nie mają wątpliwości

Oglądający drugi sezon Wielkich kłamstewek mają kilka spostrzeżeń świadczących o tym, że Corey i Perry to bracia. Jednym z nich jest wizyta nowego znajomego Jane na komisariacie policji. Choć chłopak, przyłapany przez Jane przed posterunkiem, wyznał jej później, że został wezwany na przesłuchanie, ponieważ prowadząca sprawę tajemniczego upadku Perry’ego pani detektyw, chciała wyciągnąć od niego cokolwiek, co może wpłynąć na postępy w śledztwie, widzowie są przekonani, że cel jego wizyty mógł być zupełnie inny. Dla fanów serialu kluczowa była również scena, kiedy podczas przyjęcia urodzinowego Amabelli Celeste podejrzliwie przygląda się przyjacielowi Jane, kiedy ta z nim tańczy. Tej z kolei, właśnie podczas tańca, przypomina się scena gwałtu. Zdaniem niektórych, ten flashback był celowym zabiegiem ze strony montażystów. Jeszcze inni internauci zwracają uwagę na to, że Corey i Mary-Louise, matka Perry’ego, teściowa Celeste oraz babka Ziggy’ego, nigdy nie pojawili się w jednej scenie. Ale o wiele więcej sensu wydaje się mieć jeszcze inny wątek. Bohaterka grana przez Meyl Streep została porzucona przez męża, po tym, jak zmarł brat Perry’ego. Mężczyzna na nowo założył rodzinę, a zatem bardzo wiele wskazuje na to, że Perry mógł mieć rodzeństwo. Czy faktycznie jest to Corey? Dowiemy się już w kolejnym odcinku. Premiera finałowego epizodu 21 lipca.

Zobacz także: „Stranger Things” 3: przez ostatnie 10 minut finałowego odcinka nie będzie mogli opanować łez [UWAGA SPOILERY!]