Kolejny po House of Cards serial Netflixa żegna się z widzami. Dzisiaj do sieci wypłynęło wideo, w którym główne bohaterki Orange Is The New Black zapowiadają siódmy, finałowy sezon show. To oznacza, że zapewne w przyszłym roku po raz ostatni będziemy mogli spotkać się z Piper Chapman (Laura Prepon), która - UWAGA SPOILER - opuściła więzienne mury, ale nie zdziwilibyśmy się, gdyby z tęsknoty za Alex Vause (Laura Prepon) zechciała wrócić do celi, a także z Galiną "Red" Reznikov (Kate Mulgrew), Nicky Nichols (Natasga Lyonne), Tashą "Taustee" Jefferson (Danielle Brooks) czy z Suzanne "Crazy Eyes" Waren (Uzo Aduba). Choć w tym momencie zapewne serce wielu miłośników Orange Is The New Black krwawi, zakończenie było raczej do przewidzenia. I według nas jest do bardzo słuszna decyzja, by serial skończył się właśnie w takim momencie. Jest to odpowiedni moment, żeby rozwiązać wszystkie kluczowe wątki. I mamy nadzieję, że te, które do tej pory nie zdążyły się wyklarować, jak a przykład motyw z dzieckiem Dayi i strażnikiem Johnem Bennettem (Matt McGorry), czyli ojcem maleństwa, który zniknął w 3. sezonie serialu, będą miały swój może nie do końca happy, ale jakiś end. 

10 rzeczy, których nie wiedzieliście o „Orange Is The New Black” >>>

Netflix rezygnuje z The Orange Is The New Black po 7. sezonach

Orange Is The New Black zadebiutował na platformie Netflix 11 lipca 2013 roku i szybko stał się jedną z flagowym produkcji. Od tamtej pory doczekał się 6 sezonów i zgarnął ponad 20 nagród, w tym 4 Emmy, tyle samo statuetek People's Choice, 5 nagród Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych i zdobył 5 Satelitów. Produkcja, którego twórcą jest Jenji Kohan, otrzymała także 5 nominacji do Złotych Globów. I to jeszcze nie koniec, bo jeśli finałowy sezon będzie na jeszcze wyższym poziomie niż poprzednie, nagród i nominacji może The Orange Is The New Black przybyć. 

Magda Gessler przeprowadziła kuchenną rewolucję w „Orange Is The New Black”! >>>