Trendy beauty na Instagramie 

O kolejnych trendach na Instagramie, zwłaszcza tych dotyczących urody, coraz częściej mówi się z przymrużeniem oka, a nawet krytycznie, jako o czymś, co raczej generuje kompleksy i niezadowolenie młodych ludzi, zamiast wspierać i zachęcać do twórczego eksperymentowania ze swoim wizerunkiem. Nienaturalnie gładka, wypoczęta cera bez skazy czy kształty wskazujące na to, że praca nad ciałem to główna, żeby nie powiedzieć że jedyna aktywność, na szczęście ustępują pola całkiem innej modzie.

ZOBACZ TAKŻE: Space makeup to nowy urodowy hit na Instagramie! >>>

Najbardziej przełomowy trend urodowy 2018 roku na Instagramie

Paradoksalnie tym, co wzbudza największe zainteresowanie i sympatię i ma szansę stać się wiodącym trendem beauty 2018  roku jest… twarz bez makijażu. A dokładnie - ujawnienie się z nim, czyli pokazanie czarno na białym, że mimo pozorów naturalności i niewymuszonego, idealnego wyglądu nosi się make up, nawet jeśli jest to ten pod hasłem minimal albo no make up. 

Instagram vs real life

Jak to działa? Na zasadzie pokazania jednego selfie wklejonego w drugie i trzeba przyznać, że efekt jest piorunujący. Zabawa wymyślona przez urodowego vlogera Dominica Porrasa jest już viralem - użycie w niej obrazka instagramowego okna, w którym widnieje np. smoky eye czy wystylizowana brew albo maksymalnie wygładzona, pozbawiona widocznych porów skóra, zostało ochoczo wykorzystane przez licznych makijażowych influencerów (wystarczy wspomnieć @jamescharles albo Vanessę z @beautyinthe_shadows)  i poniosło się na social mediach szerokim echem. O ile przy fantazyjnych, niecodziennych makijażach wygląda to faktycznie spektakularnie, najciekawszym trikiem jest jednak ten polegający na wyeksponowaniu efektu no make up, bo to właśnie często tutaj jest pies pogrzebany; jeśli wrzucić w instagram ten hasztag (ponad 7 i półtysiaca zdjęć), akcja Instagram vs real life dobrze obrazuje, że hasło make up no make up albo no filter używane jest mocno na wyrost. 

Zmiany w postrzeganiu własnego ciała na Instagramie

Jak uważacie - to dobry sposób na to, by zaakcentować, że idealne zdjęcia idealnych twarzy to nic innego, jak manipulacja i zwykłe oszustwo? Nawet jeśli mowa o niewinnej grze odpowiednim światłem i wyborze jednego z miliona selfie? Jak by nie było, to całkiem świeże spojrzenie na kwestie makijażu i jego mającej dodawać pewności siebie roli, które nakłania do spojrzenia na to, co widzimy na Instagramie bardziej realnie i uwolnienia się spod przymusu pogoni za ideałem. My podpisujemy się pod akcją Instagram vs real life obiema rękami!

ZOBACZ TAKŻE: „Halo brows” to kolejny bardzo dziwny trend urodowy na Instagramie >>>