Chcemy wierzyć, że body positive nie jest tylko chwilowym trendem, a ruchem, który rzeczywiście zmienia podejście do wyglądu i pomaga w akceptacji swojego ciała. Takie wiadomości jak to, że kolejna znana sieciówka stworzyła kampanię bez photoshopa i z udziałem modelek o kobiecych kształtach, pozwala nam nie tracić wiary. Oysho dołączyło do takich marek odzieżowych jak np. H&M i opublikowało sesję wizerunkową z kobietami o różnych rozmiarach i figurach. Niedawno bardzo głośno było o kampanii strojów kąpielowych szwedzkiej marki, w której pojawiły się kobiety fałdkami, bliznami i z widocznymi włoskami na rękach. Oprócz promowania różnych kanonów piękna, zabieg miał na celu pokazać, jak modele kostiumów układają się na różnych sylwetkach. Cieszymy się, że hiszpański brand koncernu Inditex również zdecydował się na ten ważny krok i pokazał na zdjęciach naturalność!

Kampania Portraits sieciówki Oysho stawia na naturalność i promuje normalne rozmiary i kobiece kształty

Do tej pory na stronie internetowej popularnej sieciówki oglądaliśmy modelki o sylwetkach bez grama tłuszczu. Jakiś czas temu brand podjął decyzję o nie przerabianiu zdjęć. W związku z tym zdarzało się, że szczupłe modelki promujące bieliznę i stroje kąpielowe miały rozstępy lub blizny. Tym razem Oysho zdecydowało się pójść o krok dalej i w najnowszej kampanii pokazać kobiety o naturalnych kształtach. W sesji wizerunkowej Portraits, reklamującej nową, minimalistyczną kolekcję bielizny w odcieniach nude - gładką i koronkową - pojawiły się modelki w różnych rozmiarach. Są piękne i jak każda z nas mają fałdki, rozstępy i blizny. W sesji pozuje nawet kobieta w ciąży, co do tej pory zdarzało się raczej rzadko. Chyba że w kampaniach dedykowanych liniom ubrań lub bielizny kobietom w ciąży. W galerii zobaczycie wyjątkowe zdjęcia Oysho, promujące nową kolekcję bielizny, która udowadnia, że piękno nie ma rozmiaru i nie można go zaszufladkować w żadnych ramach. 

Mindy Kaling ma przesłanie w duchu body positive dla każdej z nas! Takiego głosu potrzebujemy szczególnie latem (ale nie tylko) >>>