Nie mogę narzekać – natura obdarzyła mnie grubymi, gęstymi włosami. Ale niestety także podatnymi na wilgoć, z tendencją do puszenia się i kręcenia. Dlatego w ich pielęgnacji kluczowy jest nie tylko dobór kosmetyków, ale także sprzętu, którym je suszę. Powiem wprost: bez suszarki nie wyobrażam sobie życia. Moje włosy, duuuużo włosów, same potrafią schnąć godzinami. Kiedyś jednak wielokrotnie miałam wyrzuty sumienia – bo skoro z natury są już takie suche, to czy nie robię im krzywdy, susząc je (dosłownie) jeszcze bardziej? Z czasem moje podejście się zmieniło, bo zdałam sobie sprawę z tego, że są na rynku sprzęty tworzone w taki sposób, aby włosów nie niszczyć, a dbać o nie. Kiedy okazało się, że do redakcji przywędruje suszarka Panasonic EH-NA65, od razu wiedziałam, że muszą ją przetestować.

Panasonic EH-NA65 – suszarka, która nawilża. I nie tylko!

Suszarka Panasonic EH-NA65 zaintrygowała mnie przede wszystkim technologią nanoe™, która jest idealnie skrojona na potrzeby moich włosów. Dlaczego? Bo non stop potrzebują nawilżenia, także podczas suszenia. A opatentowana przez Panasonic technologia właśnie to nawilżenie zapewnia. Wytwarzane przez nią cząsteczki nanoe™ wnikają bowiem we włosy, nawilżając je 1000 razy bardziej niż tradycyjna suszarka.. A jak to wygląda w praktyce? Byłam naprawdę w szoku! Już po pierwszym użyciu widać było pożądany efekt. Włosy były gładkie, lśniące i ujarzmione, bez żadnego niepożądanego puszenia. Skóra głowy nie była napięta i czułam się, jak po wyjściu z salonu mojego ulubionego fryzjera. Wow!

Glamour.pl

Stylizacja? Odpowiednia suszarka to podstawa!

A skoro już mowa o fryzjerach. Maciej Maniewski, jeden z najpopularniejszych w swoim fachu w Polsce, na co dzień współpracujący z gwiazdami, na planach filmowych, a także przed kamerą w roli eksperta, o suszarkach Panasonic mówi tak: „Uważam, że fundamentem piękna zawsze jest zdrowie. Suszarka może być przyjaciółką kobiety, o ile używa się jej z głową. Odpowiedni sprzęt otwiera przed każdą kobietą nowe możliwości stylizacyjne.”  Postanowiłam sprawdzić, czy suszarka Panasonic może zastąpić inne urządzenia do stylizacji, aby uzyskać efekt jedwabiście gładkich włosów. I muszę z niemałą radością przyznać, że po użyciu Panasonic EH-NA65 żadne dodatkowe zabiegi nie były potrzebne. Włosy były wystarczająco wygładzone i nie wymagały dodatkowego traktowania ich wysoką temperaturą.

Kręcone włosy też pokochają suszarkę Panasonic EH-NA65 

A i ta w przypadku testowanego przeze mnie sprzętu jest bardzo łatwa do opanowania. Wszystko dzięki aż 4 poziomom ustawienia temperatury oraz 3 poziomom szybkości. Można więc uregulować odpowiedni strumień powietrza, na przykład przy stosowaniu dyfuzora. To część suszarki przeznaczona do włosów kręconych. Musiałam sprawdzić, jak zadziała u mnie, choć moje włosy typowo kręcone nie są, a jedynie lekko się skręcają i falują. Zadaniem dyfuzora jest rozproszenie powietrza i skoncentrowanie się na konkretnej temperaturze, a nie na podmuchu. Co ważne, używając go, nie należy zbyt często i energicznie dotykać włosów. Dyfuzor sam je podtrzymuje i podgrzewa. Susząc je od nasady po same końce (które można suszyć już w zasadzie zerową temperaturą), uzyskałam bardzo naturalny look w postaci delikatnych fali. Dyfuzor w stu procentach spełnił więc swoje zadanie.

Nie lubisz długo suszyć włosów? Suszarka Panasonic EH-NA65 rozwiąże ten problem!

Jak już wspomniałam moje włosy wymagają dość długiego suszenia, które ja najczęściej chciałabym mieć z głowy, nomen omen, jak najszybciej. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie miałam w ręce suszarki, która wysuszyłaby je tak szybko jak Panasonic EH-NA65. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, a później sprawdziłam, że to zasługa wyjątkowego elementu testowanego przeze mnie sprzętu, jakim jest dysza szybkiego osuszania. Emituje ona silny i delikatny strumień powietrza naprzemiennie, dzięki czemu również włosy nie plączą się i wyglądają naturalnie oraz zdrowo. Czyli tak, jak lubię najbardziej!

Zobacz także:

Jak suszarka Panasonic EH-NA65 wypadła w moim teście? Celująco! Przekonała mnie, że zdecydowanie warto zainwestować w odpowiedni sprzęt do suszenia włosów i uświadomiła, że pielęgnacja głowy wcale nie kończy się na kosmetykach. Jeżeli więc zastanawiacie się, a jaką suszarkę kupić, by być w pełni usatysfakcjonowaną ze swojego wyboru, mam nadzieję, że mój test pomoże wam w podjęciu decyzji.

Kinga Nowicka, redaktorka Glamour.pl (fot. archiwum prywatne)