Prawo i Sprawiedliwość zmienia ustawę, by za aborcję groziła jedna kara – więzienie. Ustawa w nowej formule czeka na podpis Andrzeja Dudy

„PiS właśnie zastąpił dotychczasowe kary za aborcję tylko jedną karą – karą więzienia. Ustawa czeka na podpis Andrzeja Dudy” – informuje Ogólnopolski Strajk Kobiet na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. Zwracając naszą uwagę, że rząd, po raz kolejny pragnie „po cichu” przeforsować godzące w prawa kobiet rozporządzenia. I zachęcając do „zaostrzenia parasolek” i wzięcia udziału w antyrządowych protestach #WyPAD, które zaplanowane są na dziś, 20 czerwca 2020 roku na godzinę 16.00 (protestujący przejdą z Placu Konstytucji w Warszawie pod Pałac Prezydencki). Na profilu można też obejrzeć zdjęcia fragmentów ustawy z zaznaczanymi w niej planowanymi „poprawkami”. Zresztą zobaczcie same. 

Dotychczas za nielegalną aborcję groziła kara pozbawienia wolności, ograniczenia wolności albo grzywna, po zmianie przepisów, praktycznie pozostanie właściwie tylko więzienie (ma to być punkt wyjścia dla sądu). „Po zmianie w sankcji zostanie tylko więzienie. Będzie to kara priorytetowa. Żeby zastosować grzywnę albo ograniczenie wolności, sąd będzie musiał zrobić coś wewnętrznie sprzecznego: wymierzyć hipotetycznie karę pozbawienia wolności na czas nieprzekraczający roku, a następnie stwierdzić, że jednak należy zamienić ją na grzywnę albo ograniczenie wolności. To jest po prostu bezsensowne” – komentuje na swojej stronie założyciel poświęconego polskiemu prawu karnemu bloga „Dogmaty Karnisty”, Mikołaj Małecki. Podkreślając, że zaostrzenie kary za aborcję, to kolejne zaostrzenie przepisów, które rząd chce wprowadzić „po cichu” pod przykryciem Tarczy 4.0, uchwalonej przez Sejm w związku z pandemią koronawirusa. Internauci są jednak czujni.