Seks z partnerem sprawia ci ogromną przyjemność. Osiągasz orgazm, czujesz się zaopiekowana i bezpieczna. Nie masz więc zielonego pojęcia, dlaczego praktycznie każdy stosunek z twoim facetem kończy się płaczem. A tym bardziej on zachodzi w głowę, jak to możliwe, że jego zaangażowanie i umiejętności zamiast wzbudzać w partnerce zachwyt i euforię, przyprawiają ją o łzy. Tak, to że płaczemy po seksie może frustrować obie strony, a w dłuższej perspektywie nawet doprowadzać do niepotrzebnych napięć. Tym bardziej trzeba mieć świadomość, dlaczego tak się dzieje i nasz organizm reaguje w taki, a nie inny sposób. Czy kiedy seks kończy się płaczem, powinnyśmy mieć powód do obaw? Jak radzić sobie z tego typu reakcją?

Dlaczego płaczemy po stosunku?

W trakcie stosunku i orgazmu z naszym ciałem dzieją się wyjątkowe rzeczy. Akcja serca i oddech zawrotnie przyspieszają, ciśnienie wzrasta, pochwa wilgotnieje, a sutki i łechtaczka stają się bardziej przekrwione. To nie wszystko. Podczas seksu sporo dzieję się również z naszym mózgu. Dopamina, oksytocyna, serotonina to tylko niektóre z hormonów uwalnianych w mózgu podczas miłosnych uniesień. Ale te przykłady wystarczą, by zrozumieć, w jakim stanie jest w czasie stosunku nasz organizm. Dopamina odpowiada za uczucie pożądania i satysfakcji, oksytocyna powoduje, że pożądanie wzrasta, więc nic dziwnego, że partnerzy maja ochotę wyznawać sobie, co do siebie czują i przytulać się, zaś serotonina wpływa nie tyko na apetyt na seks, ale również ogólnie na życie. Pomaga bowiem regulować sen oraz poprawia nastrój.


Zobacz także: Dlaczego mężczyźni zasypiają po seksie? I czy to powód do zmartwień?
 

Płaczesz po seksie? To nie powód do zmartwień!

Domyślamy się, że w tym momencie twoja dezorientacja sięga zenitu, bo skoro seks daje tyle przyjemności, to jak to możliwe, że tuż po stosunku chce ci się płakać. To zjawisko w bardzo przystępny sposób wytłumaczyła seksuolożka i psycholożka Kasia Koczułap. W jej wpisie na instagramowym profilu @kasia_coztymseksem, że właśnie ten wspomniany wyżej „koktajl hormonalny sprawia, ze odreagowujemy płaczem”. Płacz po seksie jest więc zupełnie zdrową reakcją, szczególnie, jeśli poprzez łzy skutecznie oczyszczasz organizm zarówno z negatywnych emocji, jak i pozytywnych emocji. Orgazm, ze względu na mocne doznania fizyczne i emocjonalne, siłą rzecz wzmaga więc potrzebę takiego zachowania.

Dlatego, jeśli jesteś osobą wrażliwą, na wiele rzeczy reagujesz emocjonalnie i łzy to u ciebie zdecydowanie częściej łzy szczęścia, płaczu po seksie nie powinnaś obierać jako czegoś negatywnego. Wręcz przeciwnie! Zapamiętaj i wytłumacz też swojemu zmartwionemu twoją reakcją partnerowi, że wszystko z tobą (i z nim!) w porządku. Taka reakcja twojego organizmu nie jest jednak niczym groźnym, jeżeli „zdarza się raz na jakiś czas i nie wpływa trwale na nasz nastrój, podejście do seksu (…) Seks generuje różne emocje, a nie ma złych emocji i mamy prawo do nich wszystkich”  tłumaczy seksuolożka.


Zobacz także: Sikanie po seksie to najlepsza rzecz, jaką można zrobić dla swojego zdrowia. Dlaczego ZAWSZE powinnyście o tym pamiętać?
 

Płakanie po seksie jest normalne? Kiedy powinno nas niepokoić?

Kasia Koczułap tłumaczy również, że płacz po seksie w kilku przypadkach może być niepokojący i warto skonsultować takie zachowanie z seksuologiem, bo „możliwe,że dotyczy nas PCT, czyli dysforia postkoitalna”. Zanim wytłumaczymy, co to znaczy, zapytaj siebie, czy oprócz łez po stosunku towarzyszą ci także poczucie winy, wstyd, gniew i utrzymują się one długo po seksie. Jeśli niestety z łatwością rozpoznajesz takie reakcje u siebie, niezwłocznie powinnaś to skonsultować z seksuologiem. 

Autorka profilu @kasia_coztymseksem wymienia także inne niepokojące przyczyny występowania płaczu po stosunku, czyli „jeśli płacz wiąże się z pojawianiem się traumatycznych wspomnień; jeśli przez to zaczynamy unikać seksu, to wszystko jest znakiem, że (...) możliwe że dotyczy nas PCT, czyli dysforia postkoitalna.” PCT to odczuwanie po seksie lęku, smutku, przygnębienia i melancholii, co nie musi mieć związku ani z odbytym właśnie stosunkiem, ani z partnerem. „PCT może wynikać z traumatycznych sytuacji związanych z seksem z przeszłości, z nieuświadomionych lęków seksualnych (np. lęku przed ciążą), predyspozycji biologicznych czy zakodowanych przekonań seksualnych (np. seks to grzech)”. 

Ekspertka dodaje, że nie są znane konkretne przyczyny zjawiska, jakim jest dysforia postkoitalna, mimo, że prowadzone są na ten temat liczne badania. Koczałup przywołuje w swoim wpisie statystyki opublikowane przez International Journal of Sexual Health, gdzie podano, że z takimi uczuciami, jak smutek czy rozdrażnienie po seksie styczność miało prawie 33%, zaś 10% badanych kobiet wyznało, że stan przygnębienia po stosunku towarzyszy im to regularnie. 


Zobacz także: Badania dowodzą, że seks w tym pomieszczeniu jest najbardziej niebezpieczny! Gdzie jeszcze trzeba uważać?