Bo playlista jest jak dobrze opowiedziana historia. Musisz zacząć mocno, ciekawie, tak żeby wciągnąć, ale jeszcze bez odsłaniania wszystkich kart. A potem przywalić jeszcze bardziej i nie odpuszczać.

Wszyscy wiemy, jak wygląda klasyczna domówka. Przez pierwsze dwie godziny goście będą podgryzać chipsy i plotkować. Nikt się nie ruszy do tańca. Co nie znaczy, że masz zielone światło na zapętlenie nowej płyty Adele. No chyba że twój podstępny plan polega na uśpieniu wszystkich przed dwunastą. Nie? Świetnie.

POSŁUCHAJ SYLWESTROWEJ PLAYLISTY W SERWISIE TIDAL >>>

Na początku możesz sobie pozwolić na mniej znane, ale wciąż bezbłędnie parkietowe numery – jak niesłusznie zapomniane „I Lust You” Neon Neon czy równie niedocenione „You Naked” Jamie'ego Lidella. To był mój singiel roku 2013 i do tej pory powtarzam, że taką piosenką powinien wrócić Justin Timberlake.

Rozbiegówka playlisty ma wszystkim uświadomić, że choć jeszcze nie tańczą, to za chwilę na pewno zaczną. A jak już zaczną, musisz zrobić wszystko, żeby nie przestali. Puszczasz przebój za przebojem, a po pięciu trochę mniejszy przebój (ale wciąż świetny numer – jak „Smile” Lily Allen), bo na tym etapie już na pewno nie zejdą z parkietu.

Z didżejskiego doświadczenia wiem, że jeśli zatrzymasz ludzi na parkiecie wystarczająco długo, to potem możesz trochę odpuścić, bo zatańczą już do wszystkiego.To też ten moment, kiedy możesz pojechać po bandzie i puścić coś, z czego wszyscy się śmieją. Oczywiste obciach. Niewinne guilty pleasure (lubię, ale się nie przyznam). Tyle że tu musisz wiedzieć, dla kogo robisz imprezę. Moi znajomi szaleją np. przy „Orła cień” Varius Manx. Bo pamiętają (nie wrzuciliśmy go na naszą playlistę, żeby była maksymalnie uniwersalna – nie każdy dorastał w latach 90.).

POSŁUCHAJ SYLWESTROWEJ PLAYLISTY W SERWISIE TIDAL >>>

No i finał. Najmocniejszy. Zmusza wszystkich do tańca tylko po to, żeby zostawić niedosyt. My wybraliśmy piosenkę, o której sporo się w tym roku mówiło, bo niechcący została viralowym hitem, czyli „Hotline Bling” Drake'a. Tempo ma takie, że bez problemu zatańczą ją nawet ci najbardziej zmęczeni sylwestrowymi ekscesami.

Sylwestrowej playlisty Glamour możesz posłuchać w serwisie streamingowym Tidal. Tak, to to ten, którym zarządza Jay-Z i który kusi wysoką jakością odsłuchu (żadnych wychudzonych empetrójek). I to ten, z którego możesz korzystać zupełnie za darmo, jeżeli masz lub zamierzać mieć telefon w Play (w pełnej wersji, przez dwa lata, bo „muzyka przeszła do Play”).

ANGELIKA KUCIŃSKA

POSŁUCHAJ SYLWESTROWEJ PLAYLISTY W SERWISIE TIDAL >>>