Chyba nie tylko my kilka razy mocno żałowałyśmy, że wybrałyśmy się w spódnicy na rower? Bo a) przez całą drogą z punktu A do punktu B robiłyśmy wszystko, żeby ją ujarzmić, b) prawie spowodowałyśmy przez to niejeden wypadek, c) na koniec okazało się, że spódnica jest w fatalnym stanie i d) wszystkie odpowiedzi są prawidłowe? Na szczęście okazuje się, że te traumatyczne wspomnienia można już na dobre wymazać z pamięci, a kolejnych błędów będziemy mogły uniknąć, nawet jeśli po raz kolejny zdecydujemy się założyć spódnicę na rowerową przejażdżkę. Wszystko dzięki marce plispliz, która wpadła na pomysł, jak ułatwić życie miejskim rowerzystkom. W swojej ofercie posiada ona plisowane spódnico-spodnie, które po pierwsze - nie podwiewają się podczas jazdy (uff), a po zejściu przybierają formę spódnicy i wyglądają superstylowo. 

ZOBACZ TAKŻE: „Naughty” od Local Heroes, czyli kolekcja inspirowana „Seksem w wielkim mieście”

Przeglądając najnowszy lookbook plispliz, trudno oderwać wzrok od przepięknych printów, które nie dość, że są w 100% autorskie, to jeszcze niektóre z nich zostały ręcznie zaprojektowane - namalowane farbami, wycięte z papieru lub narysowane. To, co jeszcze docenią wszystkie zapalone rowerzystki, to z pewnością materiał. Spódnico-spodnie od plispliz są bowiem wykonane ze sportowej dzianiny, wykorzystywanej w profesjonalnych strojach kolarskich. A konkretnie z dzianiny posiadającej hydrofilowe wykończenie, dzięki czemu dobrze odprowadza wilgoć zapewniając komfort termiczny oraz szybko schnie. 

Proponowane przez plispliz projekty dostępne są w dwóch wersjach - przed kolano oraz midi. Wszystkie znajdziecie w oficjalnym sklepie internetowym plispliz.pl. I niech nie zdziwi Was informacja "wyprzedane" przy niektórych modelach. Marka produkuje po kilka sztuk, które sprzedają się jak świeże bułeczki!

ZOBACZ TAKŻE: Projekty z polską metką, które chcemy zabrać ze sobą na wakacje