Od kilku miesięcy nie sposób przestać mówić o Taco Hemingwayu. Ostatnio jest o nim głośno ze względu na dość kontrowersyjny związek z młodszą o prawie dziesięć lat Igą Lis, a także premierę płyty Café Belga i EP-ki Flagey.

Tym razem wracamy jednak do projektu Taconafide, który Taco Hemingway stworzył przy współpracy z raperem Quebonafide. A konkretnie do teledysku Kryptowaluty. Jeżeli oglądaliście ten klip (ma ponad 33 miliony wyświetleń na platformie YouTube), to na pewno zwróciliście uwagę na niektóre – dość awangardowe stylizacje obu panów. W scenie krojenia tortu Taco Hemingway miał na sobie pudrowo-różową marynarkę, a pod nią żółty golf. I to właśnie on został obiektem sporu, a właściwie burzy, która rozpętała się w sieci.

Okazało się, że golf pochodzi z najnowszej kolekcji ZUO CORP+. Polska marka postanowiła pochwalić się tym, że produkt sygnowany ich logo pojawił się w teledysku tak popularnego artysty (co jest dość popularnym zabiegem) i opublikowała na swoim Instagramie i Facebooku screeny z teledysku Taconafide. Nie spodobało się to Marcinowi Tytusowi Grabskiemu, założycielowi wytwórni Asfalt Records, który w dość ostry sposób skomentował dodane przez ZUO CORP+ posty.

Jeśli państwo jakimś cudem nie wiecie, że fakt ubierania przez mojego mocodawcę czegoś z waszej kolekcji nie uprawnia was do posługiwania się przez was jego wizerunkiem i marką w działaniach reklamowych, to niniejszym uświadamiam ten fakt

Zdaniem Grabskiego polska marka nie miała prawa wykorzystać wizerunku Taco, który na każdym kroku podkreśla, że nie będzie niczego reklamował i bardzo dba o swoją prywatność. Komentarz założyciela wytwórni Asfalt Records wywołał prawdziwą burzę, a na odpowiedź przedstawicieli marki nie trzeba było długo czekać. ZUO CORP+ bez wahania stwierdzili, że mieli prawo użyć screenów z teledysku Kryptowaluty, ponieważ opublikowano go na ogólnodostępnej platformie, jaką jest YouTube.

Drogi Panie, bardzo nam przykro. W zaistniałej sytuacji chcielibyśmy prosić o usunięcie wszystkich ujęć Państwa artysty Taco Hemingwaya z teledysku "Kryptowaluty", zawierających stylizację z wykorzystaniem naszego flagowego produktu w nieprzekraczalnym terminie 24 godzin. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne. Prezentowany na Pana podopiecznym golf jest elementem naszej ostatniej kolekcji i nie stanowi on własności artysty, a zdjęcie jestem screenem z teledysku, zamieszczonego w ogólnodostępnym serwisie YouTube

Oczywiście, Marcin Tytus Grabski nie pozostał dłużny i zamieścił jeszcze kilka komentarzy (wszystkie już zostały usunięte), których treść jawnie obraziła założycieli markiZUO CORP+. Tytus nazwał ich m.in. pijanymi social ninjami. Stwierdził też, że ZUO CORP+ to marka prowadzona przez 14-latków

Myślę, że z chwilą kiedy zaczyna się obrażanie, mądrzejsza strona musi odpuścić. Tutaj nie będzie nikt z Panem prowadził dyskusji, zapraszam na priv

Łukasz Laskowski, jeden z założycieli brandu skomentował, że procedura wypożyczenia ubrań do teledysku Kryptowaluty wyglądała standardowo. To znaczy tak, jak w przypadku wcześniejszych projektów. Przyznał, że to pierwsza taka sytuacja w historii firmy i nie czuje się w obowiązku usuwać postów. 

ZOBACZ TAKŻE: Taco Hemingway ma depresję? Teksty z „Flagey EP” nie pozostawiają wątpliwości >>>

A jak wygląda to od strony prawnej? Jak powiedział Łukasz Laskowski, strony podpisały umowę wypożyczenia, więc nie powinno być żadnego problemu. Jednak prawdopodobnie naruszono tak zwane zasady konkurencji, ponieważ artysta musi wyrazić zgodę na to, aby wykorzystano jego wizerunek w celach reklamowych. Nie wiadomo, jak skończy się konflikt pomiędzy polską marką ZUO CORP+ a Taco Hemingwayem. Niewykluczone, że sprawa trafi do sądu.