Tegoroczna majówka jest inna niż wszystkie. Z powodu pandemii koronawirusa większość z nas musiała odwołać zaplanowane wyjazdy. Pocieszeniem jest to, że pogoda na długi weekend nie zapowiada się najlepiej, dlatego bez większego żalu spędzimy kilka dni w domu. Jeżeli nie macie planów na to, co możecie robić, a nie macie ochotę na treningi, medytacje i ambitne książki czy filmowe klasyki, mamy dla Was propozycję. Oczywiście nie zachęcamy do spędzenia trzech dni przez ekranem – warto urozmaicić ten czas np. Odkrywaniem swoich kulinarnych możliwości – ale możecie np.nadrobić zaległości z programów typu reality show. Dlaczego by nie zrobić sobie chwili wytchnienia od seriali i filmów i dać się wciągnąć w świat guilty pleasure? Cóż, my nie widzimy żadnych przeciwwskazań. Przygotujcie przekąski i zacznijcie już dziś. Jeżeli nie widzieliście jeszcze któregoś z poniższych programów rozrywkowych, to macie w czym wybierać. Poniżej znajdziecie najpopularniejsze reality show na platformie Netflix i nie tylko! W naszym subiektywnym zestawieniu znalazła się jedna polska produkcja, która – jak wszystkie tego typu programy – jest po prostu wciągająca! Macie ochotę trochę się pośmiać, czasami wzruszyć, a przede wszystkim odciąć od rzeczywistości? Te programy zapewnią Wam emocjonalny rollercoaster! 

Film dokumentalny o Michelle Obamie trafi na Netflix! Kiedy premiera „Becoming. Moja historia”? >>>

Reality show Netflix – „Love is blind”

„Love is blind” to program tego typu, który łykniecie w góra dwa dni. Pierwszy sezon, który miał swoją premierę w styczniu tego roku, odniósł ogromny sukces. Na czym polega „Miłość jest ślepa”? Uczestnicy Uczestnicy - kobiety i mężczyźni - randkują ze sobą w specjalnych kabinach, przez które słyszą się, ale nie widzą. Na podstawie randek w ciemno zakochują się w sobie i oświadczają. Punktem kulminacyjnym jest moment, w którym narzeczeni widzą siebie po raz pierwszy i rzucają się sobie w ramiona (uwaga! spoiler – każdy w programie „Love Is Blind” jest atrakcyjny). Następnie jadą na „miesiąc miodowy” do Meksyku, gdzie mają szansę pielęgnować swoją więź emocjonalną i nawiązać – równie istotną – więź fizyczną. Potem poznają swoje rodziny, znajomych i zaczynają codzienne życie, a zwieńczeniem „Love Is Blind” jest ślub. Fenomenem programu jest to, że oglądają go nawet Ci, którzy nie przepadają za reality show. Dobra zabawa gwarantowana!

Reality show Netflix – „Pięć pierwszych randek”

Uczestnicy chodzą na pięć randek i muszą znaleźć osobę, z którą chcieliby tę randkę powtórzyć. Fajne jest to, że są w różnym wieku – zarówno młodzi single, jak i po 50 roku życia! To zdecydowanie najbardziej swobodny (pokusimy się nawet o stwierdzenie, że najbardziej naturalny) program w tym zestawieniu. Zdecydowanie można się wkręcić w randkowanie w nowojorskim stylu! Nadrabiajcie zaległości, bo Netflix już ogłosił nagranie 2. sezonu „Pięciu pierwszych randek”.

Reality show Netflix – „Too hot to handle”

Ta pozycja od kilku tygodni utrzymuje się w rankingu TOP10 na Netflix i bije rekordy popularności. Konwencja programu jest dość kontrowersyjna, ale produkcje takie jak „Miłość jest ślepa” pokazały, że widzowie są spragnieni reality show z podtekstem seksualnym. Tak więc uczestnicy programu, którzy – jak sama nazwa wskazuje – są piękni, mają piękne figury i ociekają seksapilem, znajdują się w jednej willi na rajskiej wyspie. Są nastawieni na alkohol i imprezowanie, a wiadomo, że taka mieszanka często prowadzi do jednego… Cóż, jest pewien haczyk. Uczestnicy muszą powstrzymać się od jakichkolwiek aktywności o podłożu erotycznym. Stawka jest wysoka. Tym, którym się to uda, wygrają 100 tysięcy dolarów. Skusicie się na to, żeby obejrzeć „Too hot to handle”?

Reality show Netflix – „The Circle”

To coś dla widzów o mocnych nerwach – osoby biorące udział w tym reality show są mocno ekspresyjne. Uczestnicy „The Cricle” zostali umieszczeni w jednym budynku w bardzo fancy apartamentach – każdy w oddzielnym. Muszą wykreować swój wizerunek w mediach społecznościowych i sprawić, aby pozostali uczestnicy ich polubili. Porozumiewają się wyłącznie za pomocą platformy społecznościowej, czyli tytułowego „Kręgu”. Najbardziej lubiany uczestnik zgarnie 100 tysięcy dolarów. Program traktuje o mocno nierzeczywistych problemach, ale jeśli potrzebujecie odskoczni od rzeczywistości, to na Netflix czeka na Was 12 odcinków.

Sandra z programu „Hotel Paradise” zagrała w filmie Patryka Vegi. O którą produkcję chodzi? >>>

„Hotel Paradise”, TVN7

„Hotel Paradise” to obecnie jedna z najpopularniejszych produkcji tego typu w Polsce. Jeżeli nie mieliście jeszcze obejrzeć żadnego odcinka, możecie to nadrobić w majówkę. To pełne napięcia odcinki pod znakiem romansów i intryg! Zainteresowani? Oto reguły programu: uczestnicy spędzili kilka miesięcy na Bali, gdzie w malowniczych okolicznościach musieli połączyć się w pary i być w związku jak najdłużej. Jeżeli nie znaleźli nikogo, trafili do „singlówki”, a stamtąd jest już o krok od opuszczenia programu. Zaległości nadrobicie na platformie Player.pl.