Na piątek 24 lipca Ogólnopolski Strajk Kobiet zaplanował protesty w wielu polskich miastach (m.in. Kraków, Łódź, Bydgoszcz, Poznań, Lublin, Kielce), a przede wszystkim przed warszawską siedzibą Instytutu Oro Iuris, skrajnie prawicowej organizacji, która próbuje przeforsować wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej i właśnie jutro rozpoczyna zbiórkę podpisów pod projektem ustawy. Manifestacje odbędą się pod hasłem #NieDlaLegalizacjiPrzmeocyDomowej

Temat ten powrócił przy okazji wypowiedzi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg, która kilka dni temu w TV Trwam powiedziała, że rząd zamierza wypowiedzieć tzw. konwencję stambulską. Zastrzeżenia do konwencji zostały przez Polskę złożone. Mamy teraz czas, tak naprawdę ustawowy, do końca roku, na wyrażanie swojego stanowiska. Będziemy pracowali razem z resortem sprawiedliwości i Ministerstwem Spraw Zagranicznych, ale przede wszystkim przygotować ustawę i podjąć stosowne kroki do pewnych zmian, które koniecznie powinny zostać wprowadzone – powiedziała minister Maląg. O jakie zastrzeżenia chodzi?

Rząd PiS chce wypowiedzieć konwencję stambulską: „Jest tak przesiąknięta ideologią, że jest po prostu niebezpieczna”

Polska przystąpiła do konwencji w grudniu 2012 roku, a trzy lata później ratyfikowała dokument. Od samego początku mówiło się jednak, że zapisy zawarte w konwencji są niezgodne z polską konstytucją, a także, że stanowią one zagrożenie dla rodzinnych tradycji. – Nie możemy pozwolić na narzucanie Polsce jakichkolwiek treści ideologicznych – powiedziała Maląg. W podobnym tonie wypowiadał się wiceminister sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, Marcin Romanowski. Najpierw na Twitterze pisał, że konwencja stambulska „to neomarksistowska propaganda, która przewraca do góry nogami nasz świat wartości”, a kilka dni temu, pytany o słowa Marleny Maląg, mówił tak: - Ta część dogmatyczna, która dotyczy przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, nie niweluje braków, które są tak ewidentne. Konwencja napisana jest tak złym językiem i jest tak przesiąknięta ideologią, że jest po prostu niebezpieczna – twierdzi Romanowski.

Dodał również, że wszelkie rozwiązania mające na celu walkę z przemocą w rodzinach zapewnia rodzime ustawodawstwo. Wiceminister sprawiedliwości miał tutaj na myśli zapewne m.in. podpisaną w maju tego roku przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawę antyprzemocową. W niemal jednogłośnie uchwalonym przez Sejm dokumencie znalazł się zapis o natychmiastowej izolacji sprawców przemocy domowej. Zakłada ona, że osoba dopuszczająca się przemocy domowej będzie miała również zakaz zbliżania się do miejsca zamieszkania, a jeśli nie dostosuje się do zaleceń, będzie podlegać karze grzywny, aresztu lub ograniczenia wolności.

O wypowiedzenie tzw. konwencji stambulskiej już od dawna wnioskują Chrześcijański Kongres Społeczny Marka Jurka i właśnie Instytut Ordo Iuris. Domagają się również opracowania Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. A pomóc ma w tym obywatelska inicjatywa „Tak dla rodziny, nie dla gender”, pod którą potrzebne jest 100 tysięcy podpisów, by projekt mógł być rozpatrzony przez Sejm. Marek Jurek, były marszałek Sejmu i europoseł uważa, że nastał idealny czas na tego typu kroki „dlatego że społeczeństwo rozstrzygnęło wybory prezydenckie, odnawiając mandat prezydentowi Andrzejowi Dudzie i wyraźnie opowiadając się prawami rodziny”.


Sejm przyjął ustawę, która reguluje działanie tzw. klauzuli sumienia. To kolejny krok ograniczający aborcję w Polsce >>>
 

Lewica apeluje do prezydenta o podpisanie paktu dla zachowania konwencji stambulskiej. Andrzej Duda już 5 lat temu mówił, że jej ratyfikacja była  „złą decyzją

W tym samym czasie wchodząca w skład sejmowej opozycji Lewica przedstawiła pakt dla zachowania konwencji stambulskiej. Ogłosił to szef klubu Lewicy, Krzysztof Gawkowski. Chcielibyśmy, żeby pierwszym sygnatariuszem tego paktu był Andrzej Duda, prezydent RP, który w kampanii wyborczej dwukrotnie mówił, że stanie po stronie pokrzywdzonych i nigdy nie będzie chciał wypowiadać prawa, które takie gwarancje daje, a gwarantuje je właśnie konwencja antyprzemocowa, konwencja stambulska – mówił podczas niedzielnej konferencji przed Pałacem Prezydenckim Gawkowski.

Z kolei Andrzej Duda zanim jeszcze został prezydentem w 2015 roku mówił, że ratyfikowanie konwencji antyprzemocowej przez byłą głowę państwa, czyli Bronisława Komorowskiego „to bardzo zła decyzja”. – Ta konwencja jest pełna pojęć niedookreślonych, które są nowe w polskim systemie prawnym i pozwalają na dosyć swobodną wykładnię ich treści, np. płeć społeczno-kulturowa czy stereotypowe role kobiet i mężczyzn wynikające z tradycji i kultury, które zgodnie z przepisami ten konwencji należy wykorzeniać – mówił Duda. Inny polityk Zjednoczonej Prawicy Zbigniew Ziobro, obecny minister sprawiedliwości i prokurator generalny, konwencję nazywał „feministycznym wymysłem i tworem, który ma uzasadniać ideologię gejowską”. Był przekonany, że jeśli Duda zostanie prezydentem, konwencję na pewno wypowie. Przez całą kadencję prezydent nie zdecydował się jednak na taką decyzję. Niestety, przed sobą ma jednak kolejne pięć.


Prezydent Andrzej Duda chce wpisać do konstytucji zakaz adopcji dzieci przez pary jednopłciowe >>>

Konwencja antyprzemocowa – co nam gwarantuje? 

Konwencja stambulska, a dokładnie konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została sporządzona 11 maja 2011 roku i wtedy też otwarta do podpisu dla państw, które na poziomie europejskim chcą przeciwdziałać wszelkim formom przemocy wobec kobiet, zapobiegać, ścigać oraz likwidowania przemoc wobec kobiet oraz przemoc domową. Konwencja ta zapewnia specjalny mechanizm monitoringu, by zadbać o efektywne wdrożenie jej przepisów przez strony, które ją ratyfikowały. Konwencja antyprzemocowa zabrania przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej, gwałtów, nękania, okaleczenia żeńskich organów płciowych, zmuszania do małżeństwa oraz aborcji i sterylizacji. Z kolei to, co konwencja gwarantuje obywatelom państw, które ją ratyfikowały, to uznanie wszystkich tych czynów za przestępstwo. Wymaga interwencji ze strony policji, od rządu zapewnienia schronienia ofiarom oraz wprowadzenia całodobowych bezpłatnych infolinii pomocowych.