Rok 2019 dla fanów seriali zapowiada się doskonale. I to już od samego początku. Zaczyna się z przytupem, po powrotem najpopularniejszych serialowych detektywów - najpierw DCI Johna Luthera (w tej roli oczywiście ponownie Idris Elba), a następnie kontynuacją True Detective, w której pierwsze skrzypce grać będzie Mahershala Ali. Dalej będzie już tylko lepiej. Choć tytuły, jakie znalazły się w naszym zestawieniu, to tylko kropla w morzu tego, co w tym roku wejdzie na mały ekran, my osobiście właśnie na nie czekamy najbardziej. Wśród seriali, których już nie możemy doczekać się w 2019 roku, znalazły się przede wszystkim zagraniczne produkcje, ale jest też jeden polski wyjątek, Wataha. Kiedy HBO potwierdziło, że zamierza kontynuować historię Wiktora Rebrowa i pracującej w głębokich Bieszczadach straży granicznej, utwierdziliśmy się w przekonaniu, że znowu będzie co oglądać. A jeszcze więcej powodów poniżej!

Seriale 2019: co warto obejrzeć?

Luther sezon 5.

Pierwsza pozycja w naszym zestawieniu seriali, których najbardziej nie możemy się doczekać w 2019 roku, jest wyjątkowa z dwóch powodów: czekaliśmy na nią najdłużej i można ją już oglądać. Ostatni, czwarty sezon Luthera miał swoją premierę w 2015 roku. Od tamtej pory na rynku serialu sporo się zmieniło, pojawiły się nowe świetne produkcje stanowiące atrakcyjną alternatywę dla produkcji BBC (ostatnio np. Bodyguard), ale najwięksi fani DCI Johna Luthera i tak wiernie czekali na jego wielki powrót, nie mając do końca pewności, czy w ogóle nastąpi. A jednak! Idris Elba powrócił do akcji 1 stycznia. Kiedy wielu zastanawiało się, czy Brytyjczyk będzie nowym i pierwszym czarnoskórym Bondem, on wolał ponownie skupić się na roli, którą spokojnie można określić, jako najciekawszą i najbardziej wyrazistą w dotychczasowym dorobku aktora. Zdobył nią serca milionów widzów. Nasze również. Do obejrzenia na HBO GO. 

True Detective sezon 3. 

John Luther nie jest jednak jedynym detektywem, którego poczynania będziemy śledzić z początkiem 2019 roku. Niedługo po nim, również na HBO GO, wyląduje trzeci sezon True Detective. Twórca serialu, Nic Pizzolatto, postanowił przywrócić do życia serię, którą w 2014 roku zachwycili się fani seriali. Spora była w tym zasługa jednego z najlepszych w historii obrazów małego ekranu duetów, czyli Matthew McConaugheya i Woody’ego Harrelsona. W drugim sezonie nie było już tak elektryzująco. Rachel McAdams i Colin Farrell grali bez polotu. Trzeci Detektyw będzie na pewno zdecydowanie bliższy temu, co na ekranie wyprawiali McConaughey i Harrelson. Odtwórcą głównej roli w True Detective 3 jest Mahershala Ali, aktor, który powoduje gęsią skórkę, bez względu na to, co gra (genialna kreacja w Moonlight Barry’ego Jenkinsa, a w efekcie Oscar dla najlepszego aktora drugoplanowego). W tym przypadku będzie miał naprawdę spore pole do popisu. Polska premiera już 14 stycznia.

Sex Education

Poziom edukacji seksualnej nie tylko w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Kiedy więc ktoś decyduje się podjąć ten temat i przedstawić go w formie serialu, od razu przed tym kimś należy chylić czoła. W tym przypadku pokłony należą się Laurie Nunn, która postanowiła zrobić 8-odcinkową serię nie tylko o seksie wśród nastolatków, ale także o innych niezwykle ważnych kwestiach dla ludzi w okresie dojrzewania, jak akceptacja, przyjaźń czy relacje z rodzicami. Kolejny powód do tego, by jeszcze przed premierą (a ta już 11 stycznia) chwalić Sex Education, to obsadzenie w roli matki, a zarazem doświadczonej seksuolożki Gillian Anderson. Gwarantujemy Wam, że w takim wydaniu jeszcze jej nie widzieliście! Jeśli pamiętacie serial Skins i podobał Wam się The End Of The F***ing World, zapiszcie sobie Sex Education na liście seriali must see 2019 roku.

Wataha sezon 3.

Wataha nie bez powodu jest polskim wyjątkiem w tym zestawieniu. To jeden z najlepszych rodzimych seriali, jakie do tej pory powstały. Z pewnością duża w tym zasługa miejsca, gdzie rozgrywa się akcja, czyli Bieszczadów. Ciągle nie do końca odkryte (całe szczęście) i zagospodarowane, kojarzą się ze spokojem i ciszą. Ale ze względu na swoje geograficzne położenie, stanowią także drzwi do lepszego jutra dla nielegalnych imigrantów. I to między innymi właśnie ten problem został w serialu poruszony. W Watasze nie ma miejsca na idyllę obecną w większości rodzimych seriali. Jest za to sporo biedy, brudu i prymitywnych zachowań. Generalnie - realizmu. Spora w tym zasługa obsady na czele z Leszkiem Lichotą, którego Wiktor Rebrow to zdecydowanie najbardziej intrygująca postać, z jaką do tej pory mieliśmy do czynienia na polskim małym ekranie. Data premiery nie jest jeszcze znana, istnieje spore prawdopodobieństwo, że w Bieszczady ponownie wrócimy jesienią 2019 roku.

Chilling Adventures of Sabrina

Kiedy okazało się, że Sabrina Spellman będzie miała swoje nowe serialowe wcielenie, trudno było nie zastanawiać się, na ile bohaterka serialu Netflixa przypominać będzie tą graną przez Melissę Joan Hart w popularnej w latach 90. serii o nastoletniej czarownicy. Bardzo szybko okazało się, że oprócz czarodziejskich umiejętności, dwóch ciotek, czarnego kota i chłopaka o imieniu Harvey, ze „starą Sabriną” nową nie łączy nic. Co zresztą było celowym zabiegiem, bo Chilling Adventures of Sabrina opiera się na komiksowej historii, w której nie brakuje okultystycznych motywów i sporej dawki czarnej magii, o jakiej w obrazie z lat 90. nie było nawet mowy. Poza tym dowiedzieliśmy się też, że Netflixowa Sabrina (w tej roli Kiernan Shipka) to nie tylko obiecująca czarownica, ale również feministka, oddana przyjaciółka oraz kuzynka panseksualnego czarnoksiężnika, który zaprasza ja do wspólnej orgii. Wiemy już, że jej losy będą miały kontynuację, a ta nie skończy się na drugim sezonie. Ale to właśnie na jego premierę czekamy aktualnie z wypiekami na twarzy. Pojawi się już tej wiosny!

Stranger Things sezon 3.

4 lipca 2019 roku Amerykanie jak co roku świętować będą Dzień Niepodległości. Coś czujemy, że akurat tym razem całkiem spory odsetek, a na pewno serialoholików, może ten dzień spędzić przed komputerem albo telewizorem. Wszystko przez braci Duffer, którzy stwierdzili, że właśnie ta data jest idealna na premierę kolejnego, trzeciego już sezonu Stranger Things. My na szczęście nie mamy wtedy żadnych patriotycznych zobowiązań, więc pozostaje nam tylko delektować się najświeższymi epizodami, a będzie ich osiem i znamy już wszystkie ich tytuły. Będą też nowe twarze, wątki, a poziom podobno jeszcze wyższy niż w przypadku dwóch poprzednich sezonów. 

Podsumowanie 2018 roku: 10 najważniejszych rzeczy, jakie wydarzyły się w kulturze w minionym roku (i zostaną z nami na dłużej) >>> 

Dark sezon 2.

Dark to dowód na to, że Netflix nie tylko amerykańskimi produkcjami stoi. Niemcy zrobili jeden z najlepszych seriali 2017 roku (ukazał się pod sam koniec i od razu zaczął pojawiać się w czołówkach wszelkich podsumowań), więc nic dziwnego, że platforma zaczęła dopominać się o kontynuację. Tę zobaczymy już w tym roku, a kto obejrzał pierwszy sezon, wie mniej więcej, czego się spodziewać. Czyli na pewno jeszcze bardziej zagmatwanej fabuły. Tak, seans Dark wymaga nieco większego skupienia (odradzamy oglądanie w komunikacji miejskiej na smartfonie) i dość sprawnego łączenia faktów. Ale warto!

Orange Is The New Blacksezon 7.

Pora na dobre pożegnać się z najsympatyczniejszymi serialowymi więźniarkami ever. I choć nie będzie to łatwe, bo przyzwyczailiśmy się już do tego, że z każdym kolejnym sezonem wracały z nowymi rozterkami, pomysłami i miłościami, którymi doprowadzały nas do łez – tych ze wzruszenia i ze śmiechu, uważamy, że lepszego momentu na finał Orange Is The New Blacknie ma. Mamy również nadzieję, że dostaniemy taki koniec na, jaki zasłużyliśmy po tych wszystkich sezonach. Gooooodbye, Litchfield Max!

The Umbrella Academy

Dla Netflixa to jedna z najważniejszch premier 2019 roku. Dla nas - jeden z kolejnych seriali na podstawie komiksu, który zakrawa na sukces na miarę Chilling Adventures of Sabrina. The Umbrella Academyto obraz na podstawie wydanej przez Dark Horse Comics serii autorstwa Gerarda Waya. Brzmi znajomo? Słusznie, bo Way to założyciel lider grupy My Chemical Romance, choć już nieistniejącej, ale z pewnością ciągle obecnej w świadomości wielu fanów rockowych klimatów. The Umbrella Academy to historia siódemki rodzeństwa, z czego każdy ma inną matkę, ale jednego ojca, miliardera sir Reginalda Hargreeve'a, który adoptuje wszystkie dzieciaki i przygotowuje ich do misji ocalenia świata. Już wiemy, że na pewno będziemy śledzić ich poczynania, zwłaszcza, że obsada również do tego zachęca. W rolach głównych bowiem m.in. Ellen Page, Tom Hopper, Robert Sheehan czy Mary J. Blige. 

Wielkie kłamstewka sezon 2.

Ekranizując książkę Liane Moriarty nie było mowy o drugim sezonie. Po emisji Wielkich kłamstewek i wielkim sukcesie, szybko zmieniono zdanie. A co więcej, do już niezwykle mocnej obsady, czyli Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Shailene Woodley i Laury Dern dołączyła Meryl Streep. Co prawda za kamerą zabrakło Jeana-Marca Vallée, którego zastąpiła Andrea Arnold (w tej produkcji kobiety rządzą teraz jeszcze bardziej!), nie sądzimy, żeby była to dotkliwa zmiana. Podobno do Monterey zawitamy ponownie w czerwcu. No, to już wiecie, kiedy Wasze problemy zejdą na drugi plan, bo bardziej pochłaniać będą Was perypetie Celeste, Madeline i Jane. Pierwszy zwiastun możecie obejrzeć TUTAJ

Wiedźmin

Choć znajdą się pewnie tacy, co nadal kręcą nosem na myśl, że Geralta z Rivii zagra Henry Cavill, nawet dla tych najbardziej zdegustowanych fanów, Wiedźmin Netflixa jest najbardziej wyczekiwaną serialową premierą 2019 roku. Choć o całe zaplecze produkcyjne dbają oczywiście Amerykanie (z tym niektórzy też nie mogą się pogodzić), w serialu nie zabraknie słowiańskich motywów. Zdjęcia do The Witcherpowstają bowiem w Budapeszcie, a w obsadzie znalazło się (niestety tylko jedno) polskie nazwisko, Macieja Musiała. Ryzykowny wybór. Ale jak to mówią, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Pozostaje nam więc mieć nadzieję, że w dniu premiery my również będziemy mieć co oblewać.

The Crown sezon 3.

Trzeci sezon The Crown zapowiada się bardzo intrygująco przede wszystkim dlatego, że do czynienia będziemy mieć z zupełnie nową obsadą. Zamiast Claire Foy w roli królowej Elżbiety II zobaczymy Olivię Colman, księżniczkę Małgorzatę zagra już nie Vanessa Kirby, a Helena Bonham Carter, a w jako księże Filip pojawi się Tobias Menzies. Na pewno wielu miłośników serialu o królewskiej rodzinie, będących jednocześnie wielkimi fanami royal family, czeka na informację, kto zagra księżną Dianę. Bo co do Camilli Parker Bowles mamy już pewność, że będzie to Emerald Fennell. Co, oprócz wymienionej aktorskiej ekipy, zapowiada się w kontynuacji jednej z najdroższych produkcji Netflixa? W 10. epizodach przeniesiemy się do lat 60. oraz 70. ubiegłego wieku, i zapoznamy się z ówczesnymi perypetiami monarchini oraz jej bliskich. Już teraz możemy spodziewać się wielu niewygodnych wątków, które wielokrotnie poruszały już zresztą dwa poprzednie sezony. Rodzina królewska oczywiście nadal nie wyraża aprobaty dla serialu i raczej nikłe szanse na to, że kiedykolwiek to nastąpi. Dla widzów to zdecydowanie jeden z kluczowych argumentów do oglądania The Crown.

Opowieść Podręcznej sezon 3. 

2019 rok udany będzie na pewno dla fanów Opowieści podręcznejNie tylko dlatego, że planowana jest kolejna książka Margaret Atwood, która ukaże się jesienią, ale przede wszystkim z powodu następnej części superpopularnej serii produkowanej przez platformę Hulu. Ciężko nam zdecydować, na co czekamy bardziej, ale ponieważ to tekst o serialach, przyjrzyjmy się tej drugiej kontynuacji. Koniec drugiego sezonu pozostawił nas z wieloma pytaniami, na których odpowiedzi będziemy oczywiście domagać się w tym trzecim. Szczególnie, jeśli chodzi o główną bohaterkę. Kiedy już byliśmy praktycznie pewni, jak potoczą się losy June, scenarzyści postanowili zagrać nam na nosie. Choć było to dla nas trochę zaskakujące, szybko popukaliśmy się w głowie, bo przecież zrobili to w wiadomym celu. Drugi sezon jednak sporo odstawał od pierwszego. Czuć było, że niektóre wątki są niepotrzebne. Nie zmienia to jednak faktu, że rzeczywistość Gilead wciągnęła nas bez reszty i chętnie szybko się z nią zmierzymy ponownie. June, nie jesteś w tym sama!

Glow sezon 3.

Choć serial Glownie budzi tylu emocji, co inne wymienione przez nas do tej pory produkcji Netflixa, udało mu się zgromadzić sporą widownię. Inaczej nie doczekałby się ani drugiego sezonu, ani trzeciego, który właśnie powstaje. Szkoda jednak, że obraz opowiadający o grupie wrestlerek, stającymi się gwiazdami telewizyjnego show, w Polsce nie jest zbyt mocno promowany. On sam promuje bowiem sporo cennych wartości, szczególnie w ostatnim czasie. Jeżeli szukacie serialu, jaki najlepiej opisałyby hashtagi #girlpower czy #sisterhood, lepszego nie znajdziecie. Glow to najlepsze, co mogło się przytrafić kobietom, jeśli chodzi o mały ekran. Bawi, wzrusza, a motyw wrestlingu pokazuje, że czasami coś, co na początku wydaje nam się totalną abstrakcją, może stać się punktem wyjścia do dokonywania przełomowych zmian w naszym życiu. My dziewczynom z Glow kibicujemycałym sercem i Was namawiamy do tego samego. 

Mindhunter sezon 2.

Minduhunter był jednym z naszych ulubionych seriali 2017 roku. Dlatego bardzo ucieszyła nas informacja, że agent Holden Ford i jego partner Bill Tench powrócą w drugim sezonie. Absolutnym objawieniem był dla nas wcielający się w postać Forda Jonathan Groff, wcześniej kojarzący nam się głównie z Glee. I bynajmniej nie mamy na myśli, że w musicalowej serii wypadł gorzej. Po prostu dzięki roli agenta FBI, próbującego rozgryźć, co kryje umysł najniebezpieczniejszych seryjnych morderców w Stanach Zjednoczonych w latach 70., dał się poznać z zupełnie innej strony. Przemianę jego bohatera oglądało się z równie wielką przyjemnością, co Waltera White’a w Breaking Bad. Więc jak dla nas, Mindhunter również mógłby mieć przynajmniej pięć sezonów.

Obsesja Eve sezon 2.

Niech Złoty Glob dlaSandry Oh, czyli aktorki wcielającej się w tytułową Eve, będzie dla Was kolejnym powodem do obejrzenia tego serialu, jeżeli jeszcze Wam się to nie udało. To już pewne, że historia agentki MI5, która ściga seryjną morderczynię Villanelle aka Oksana, doczeka się kontynuacji, a premiera planowana jest na ten rok. Co prawda scenarzystką przestaje być Phoebe Waller-Bridge, a zastąpi ja Emerald Fennell (swoją drogą, ciekawe, jak łączy pracę na planie The Crown ze współtworzeniem Obsesji Eve), ale liczymy na to, że poziom (bardzo wysoki) zostanie utrzymany. I że Obsesja Eve będzie nadal jedną z naszych serialowych obsesji.   

The End Of The F***ing World sezon 2. 

Dopóki nie obejrzeliśmy The End Of The F***ing World uważaliśmy, że najlepszym serialem o nastolatkach (i nie tylko dla nastolatków) była inna brytyjska produkcja, Skins. Ta chociaż doczekała się kilku sezonów (pierwszy był naszym zdaniem najlepszy), a już oglądając The End Of The F***ing World wiedzieliśmy, że będzie to niestety szybka piłka (bo można go spokojnie pochłonąć w jeden wieczór). Staraliśmy się jednak delektować każdą minutą w każdym 22-minutowym epizodzie, bo to, co działo się na ekranie, było po prostu doskonałe. Począwszy od genialnych kreacji dwójki młodych aktorów wcielających się w główne role - Alexa Lawthera (James) i Jessiki Barden (Alyssa), po ścieżkę dźwiękową, za którą odpowiedzialny był Graham Coxon z zespołu Blur. Gdy pojawiła się informacja, że twórcy podjęli decyzję o kontynuacji, mieliśmy mieszane uczucia. Bo najpierw oczywiscie serce zabiło nam mocniej, ale zaraz po tym pojawiły się wątpliwości, czy można doskonale pociągnąć coś już tak doskonałego. Cóż, przekonamy się niebawem.