Jeśli mielibyśmy wskazać kogoś, kto bez wątpienia jest aktualnie ambasadorem (i w dodatku kobietą!) polskiego kina na świecie, to tytuł ten na pewno należy się Małgorzacie Szumowskiej. Polska reżyserka ma już na swoim koncie wiele prestiżowych wyróżnień, m.in. na najważniejszych festiwalu kina niezależnego w Sundance, Europejską Nagrodę Filmową, a od wczoraj także kolejnego Srebrnego Niedźwiedzia. Nagrodę Grand Jury Prize, czyli drugą co do ważności na berlińskim wydarzeniu, polska reżyserka otrzymała za swój najnowszy film Twarz z Mateuszem Kościukiewiczem(prywatnie mężem Szumowskiej), Agnieszką Podsiadlik i Małgorzatą Gorol w rolach głównych. W 2015 tę samą nagrodę polska reżyserka zgarnęła za obraz Body/Ciało z genialną Mają Ostaszewską i Januszem Gajosem w obsadzie. 

W polskich kinach Twarz będzie można oglądać od 6 kwietnia. To film opowiadający historię Jacka, który w wyniku wypadku traci twarz i poddany zostaje przeszczepowi - udanemu. Po operacji bohater wraca do swoich rodzinnych stron, gdzie będzie musiał przekonać do siebie ludzi, traktujących go jako kogoś zupełnie obcego. 

68. edycja Festiwalu Filmowego w Berlinie sukcesem zakończyła się również dla innej reżyserki, pochodzącej z Rumunii Adiny Pintilie. To właśnie jej film Touch Me Not, poruszający temat cielesności, okazał się najlepszy i zdobył w Złotego Niedźwiedzia.