Zapomnijcie o czułych pocałunkach na tle zachodzącego słońca, pierścionkach z motywem serc niespodziewanie sprezentowanych podczas romantycznej kolacji, kolorze czerwonym, blasku świec i innych tradycyjnych motywach z walentynkowych kampanii. Biżuteryjna marka Ania Kruk celebruje miłość po swojemu. I do tego samego zachęca każdą i każdego z nas. „A ty za co siebie kochasz” – pyta w energetycznym wideo, którego bohaterkami i bohaterami są osoby, takie jak wy! 

Ania Kruk – kampania na Walentynki 2022

Biżuteryjna marka Ania Kruk postanowiła, że w tym roku walentynkowej kolekcji nie będzie. Nie będzie też ckliwej kampanii, którą by ją promowała. „Tym razem postanowiliśmy postawić na przekaz, który jest kwintesencją tego co robimy od wielu lat” – wyjaśnia. I dodaje: „Nasza kampania #selflove ma przypomnieć o sile miłości. O tym, że najwspanialej jest zakochać się najpierw w sobie”. Tym bardziej, że piękno tkwi w różnorodności, odkrywaniu siebie i swojego stylu.

To właśnie dlatego do kampanii nie zostały zaangażowane modelki, ale „zwyczajne” osoby – odkryte przez markę na Instagramie spośród jej (licznych) obserwatorów. Prawdziwi klienci i klientki marki, którzy naprawdę noszą jej projekty. Ich rola nie ograniczała się zresztą jedynie do zaprezentowania biżuterii, przede wszystkim miały opowiedzieć o sobie i – zamanifestować własną osobowość i styl (pierścionki czy naszyjniki miały tylko im w tym pomóc, dlatego postawiły na to, co naprawdę lubią najbardziej). 

Kto dokładnie wziął udział w walentynkowej kampanii Ani Kruk #selflove? Julka – studentka dziennikarstwa kochająca muzykę i surfing, Sinoa –  tancerz/ka i model/ka, który lubi odrobinę ekstrawagancji, Agnes – właściciela marki modowej i mama dwójki dzieci oraz Greta – fanka tatuaży i kultury techno. Najlepiej zresztą zobaczcie sami i sami. Oto wideo, w którym wystąpili.

Filmów powstało zresztą więcej – każdy z bohaterów miał także okazję zaprezentować się w pojedynkę. Efektami Ania Kruk sukcesywnie chwalić będzie się na Instagramie. I słusznie, bo każdy z nich przypomina nam, że największe piękno tkwi w nas samych – w naszej osobowości, różnicach między nami, czasem nawet drobnych dziwactwach (czemu nie?). I właśnie za to wszystko warto siebie pokochać!