Jeśli kwestie eko są wam bliskie, a na co dzień zwracacie uwagę na to, co ląduje na waszych talerzach i chętnie sięgacie po kosmetyki z naturalnym składem, ta polska marka powinna was zainteresować.

ZOBACZ TAKŻE: Dioksyny, pestycydy, chlor – sprawdźcie, co zawierają tampony, których używacie >>>

Co dokładnie ma w swojej ofercie? Kaya to kolejna obok Ginger Organics (tym razem rodzima firma), obecna na naszym rynku, oferująca produkty do higieny intymnej, które są w pełni pozbawione chemii. Co to oznacza? Tampony Kaya powstały z organicznej bawełny, więc nie ma zagrożenia, że podczas produkcji miały kontakt z trującymi substancjami (te klasyczne wybiela się chlorem, a dodatkowo mogą mieć styczność z pestycydami, które wykorzystywane są w hodowli bawełny). Za to płyn do higieny intymnej jest tak łagodny, że może być stosowany nawet przez dziewczęta dopiero wchodzące w dorosłość - na liście składników próżno szukać podrażniających substancji zapachowych i barwiących oraz SLS-ów, PEG czy mydła.

Za to poza samymi produktami firma proponuje ciekawą usługę – swój spersonalizowany zestaw środków higienicznych możecie zamówić z comiesięczną dostawą pod drzwi! Kaya choć jest krótko po debiucie, zjednała sobie spore grono zwolenniczek. Wkrótce poszerzy też swoja ofertę o nowe produkty – od polskiej marki będziemy mogły kupić także wkładki higieniczne i podpaski. Spróbujecie?

ZOBACZ TAKŻE: 8 powodów dla których spóźnia Ci się okres (i nie jest to ciąża) >>>