Niektórzy z nich za swoje role dostali Oscary, czyli najważniejsze wyróżnienie w branży filmowej. I trudno się dziwić! Nie tylko niesamowicie przypominali wizualnie grane przez siebie postacie dzięki niesamowitej pracy najlepszych charakteryzatorów, ale również perfekcyjnie oddali charyzmę swoich bohaterów, ich sposób mówienia, poruszania się, a nawet uśmiechania. Dla gwiazd, nawet tych z najwyższej póki, granie osób, które istniały naprawdę – lub nadal żyją – to zawsze ogromne wyzwanie i presja. Przecież nie mogą zawieść oczekiwań nie tylko widzów, ale i krewnych danej osoby.


Obsada „The Crown 4” i prawdziwi członkowie rodziny królewskiej – sprawdźcie, czy są podobni! >>>
 

Ci aktorzy zagrali legendarne postacie. Pamiętacie ich słynne role?

Zanim wszyscy zaczęli zachwycać się Olivią Colman jako królową Elżbietą II w serialu The Crown, zagrała ją inna wybitna aktorka – Helen Mirren. I to w filmie, przy którym pracował Peter Morgan, czyli twórca serialu Netflixa. Z kolei Margaret Thatcher, zanim dostała twarz Gillian Anderson również z serialowym hicie The Crown, była jednym z wielu aktorskich wyzwań Meryl Streep. Ta jest istną weteranką, jeśli chodzi o biograficzne role! Pod tym względem nieźle radzi sobie również Eddie Redmayne. Aktor ma na koncie Oscara za rolę wybitnego fizyka Stephena Hawkinga w filmie Teoria wszystkiego, a także nominację do tej samej nagrody za wcielenie się w Lili Elbe, transpłciową kobietę, która jako jedna z pierwszych osób przeszła udokumentowaną operację korekty płci. Filmowych odpowiedników doczekały się także takie nazwiska, jak twórca Facebooka Mark Zuckerberg, twórca Apple’a Steve Jobs, legenda kina Marylin Monroe, obdarzone niesamowitymi głosami Nina Simone czy Édith Piaf. Pamiętacie, kto ich zagrał? Jeśli nie, odpowiedź znajdziecie w naszej GALERII >>>


Te gwiazdy wyglądają identycznie! >>>