Ten temat jest na tyle chwytliwy i na tyle obecny w mediach (i samym życiu), że nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy koreańskiej pielęgnacji dla świętego spokoju daliby się namówić na test. Pasjonatów więc nie brakuje, a największą popularnością cieszą się chyba maski w płachcie, tym bardziej, że dobrze idą w parze z innym hitem k-beauty, czyli masażerami jadeitowymi do twarzy i ich następcą, czyli płytką gua sha. I trzeba przyznać, że zważywszy na skuteczność masek (i frajdę z ich używania), wcale nas to nie dziwi.

ZOBACZ TAKŻE: Oto, dlaczego jade roller, czyli masażer do twarzy, to jedyne pielęgnacyjne akcesorium, jakiego potrzebuje wasza skóra! >>>

Powstaje także coraz więcej miejsc, gdzie można je kupić. Do grona marek specjalizujących się w tego typu kosmetykach dołącza kolejna i to z misją. MUJU powołano do życia po to, by wzmocnić dziewczyny i wyposażyć je w doskonałą cerę. W ofercie marki znajdziecie trzy produkty, po które warto sięgnąć w zależności od tego, czego skóra potrzebuje.

Maseczka oczyszczająca MUJU City Lover z ekstraktem z borówki i kolagenem pozwoli skórze pozbyć się toksyn i sprawi, że skóra odzyska młodzieńczy blask i jędrność. Przed ważnym wyjściem, albo gdy skórze brakuje blasku, warto sięgnąć po Girl In Love  – witamina E i ekstrakt z malin przywrócą optymalny poziom nawilżenia i sprawią, że skóra rozkwitnie i nabierze świetlistości. Za to jeśli zależy wam na zatrzymaniu pierwszych oznak upływającego czasu, odpowiednia będzie maseczka odmładzająca MUJU Sweet Princess w jednorożce. Miód w towarzystwie rumianku ma właściwości łagodzące i redukuje oznaki starzenia, a formuła przywraca skórze miękkość i elastyczność. Wszystkie produkty dostaniecie za 14 zł online i w Biedronce. Spróbujecie?

ZOBACZ TAKŻE: Bąbelkowa maseczka - hit internetu, który będziecie chcieli wypróbować! >>>