W tym roku po raz kolejny obchodzić będziemy Tęczowy Piątek. Na datę tego wydarzenia wybrano 30 października – wtedy po raz kolejny pojawi się okazja do zsolidaryzowania się z osobami LGBT będącymi częścią szkolnej społeczności. Ze względu na sytuację związaną z pandemią koronawirusa i zamknięciem placówek edukacyjnych, Tęczowy Piątek wyjdzie poza szkolne mury, a tym samym da jeszcze większe pole do okazania wsparcia osobom nieheteronormatywnym. Szczególnie, że – jak wynika z badań – aż 70 procent nastolatków LGBT ma myśli samobójcze, a blisko połowa z nich zmaga się z objawami depresji. A młode lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowe regularnie spotykają się z homofobicznymi i transfobicznymi atakami, z czego aż 26 procent ma miejsce w szkołach.

- Homofobia jest siłą realnie zagrażającą zdrowiu wielu młodych osób, ale osłabia ją każdy akt wsparcia i solidarności. Udział w Tęczowym Piątku to wyciągniecie przyjaznej dłoni jako znaku, że chcę świata, w którym razem jesteśmy bezpieczni. To życzliwość, która ratuje życie – mówi Barbara Baran, psycholożka Fundacji SEXEDpl.


Zobacz także: Jak się żyje homoseksualnym dziewczynom w Polsce?
 

Tęczowy Piątek 2020 to lekcja z edukacji, której wszyscy potrzebujemy 

Organizatorzy podkreślają, że pandemia i lockdown miały niestety negatywny wpływ na młodzież LGBT. Badania wykazały, że dla 80 procent nastolatków o odmiennej orientacji seksualnej izolacja w znaczący sposób wpłynęła na ich psychikę, a 25 procent bało się uczestniczyć w zajęciach online z obawy przed homofobicznymi zachowaniami. Nie bez wpływu były również inne wydarzenia, jakie nałożyły się na zdalne nauczanie i izolację. Jednym z nieodłącznych elementów tegorocznej kampanii prezydenckiej były ataki na społeczność LGBT ze strony polityków obozu rządzącego, jak i samego kandydata, Andrzeja Dudy, który ostatecznie wygrał wybory i sprawuje drugą kadencję. Na jego wiecach dochodziło do aktów przemocy wobec osób z tęczowymi flagami, a wśród nich także osób LGBT. Padały również stwierdzenia, że LGBT to „ideologia”, a osoby nieheteronormatywne „to nie ludzie”.

- Nastolatki LGBT potrzebują nas bardziej niż dotychczas. Dlatego w tym roku tak ważne jest, by Tęczowy Piątek wyszedł poza szkolne mury. Czas by dorośli zabrali głos i powiedzieli młodzieży LGBT, że jest OK! – mówi Slava Melnyk, dyrektor Kampanii Przeciw Homofobii, która jest inicjatorem akcji Tęczowy Piątek. Kluczowm elementem tegorocznej edycji będzie wirtualna lekcja „Zranieni – ranią, skrzywdzeni – krzywdą. Jak nie dać się dyskryminacji”, którą 30 października o godzinie 12:00 na platformie edukacyjnej Brainly.pl. A poprowadzi ją Nauczyciel Roku 2018 roku, Przemek Staroń. Lekcja potrwa tradycyjnie 45 minut, a w jej trakcie uczestnicy dowiedzą się m.in. czym jest dyskryminacja, skąd się bierze, jakie są jej przejawy, jakie może mieć konsekwencje, jakie są sposoby, żeby sobie z nią radzić, jak reagować i gdzie szukać pomocy. - Najważniejsze jest, cokolwiek by się nie działo, aby oświetlać się światłem rzetelnej wiedzy i bycia ze sobą – mówi Przemek Staroń.


Zobacz także: 30-letni Michał Demski to kolejna ofiara homofobii. Dlaczego śmierć Wiktora, Milo, Kacpra i Dominika wciąż niczego nas nie nauczyła?
 

Tęczowy Piątek 2020 – jak wesprzeć akcję i osoby LGBT?

Oprócz uczestnictwa w tej wyjątkowej lekcji online, Tęczowy Piątek można świętować na wiele innych sposobów. Wsparcie osobom LGBT okażemy poprzez użycie nakładki #TęczowyPiątek na zdjęcie profilowe na Facebooku, umieszczenie tweeta z hasztagiem #TęczowyPiątek, wywieszenie w oknie lub na balkonie tęczowej flagi, uwiecznienie tego zdjęciem i opublikowanie na Instagramie, czy po prostu skontaktowanie się ze znaną nam młodą osobą LGBT i chwilę rozmowy.

Tęczowy Piątek to inicjatywa, która odbywa się w polskich szkołach od pięciu latach. I mimo że powstała w reakcji na rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej, mówiącego o przeciwdziałaniu wykluczeniu, uwrażliwianiu uczniów na dyskryminację oraz prowadzeniu działań antydyskryminacyjnych w szkołach, z czego te muszą zdawać sprawozdanie, w wielu placówkach akcja wzbudza ogromne kontrowersje. Poprzedni już szef MEN Dariusz Piontkowski zachęcał do organizowania alternatywnych działań, np. o charakterze historycznym. Teraz może być niestety jeszcze gorzej, gdyż nowy szef resortu odpowiedzialnego za edukację dzieci i młodzieży Przemysław Czarnek znany jest z pełnych nienawiści wypowiedzi na temat osób LGBT, a szczególnie słów, że „ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”.


Zobacz także: Papież Franciszek o osobach LGBT: „zasługują na prawną ochronę dla swoich związków”