U fryzjera ostatni raz byłam przed lockdownem. W czasie pandemii rzadziej myłam włosy (normalnie robię to co dwa dni) – trochę dlatego, że mi się nie chciało, ale też stąd, że wyglądały naprawdę w porządku. Stwierdziłam także, że trochę je zapuszczę, bo ostatnimi czasy namiętnie skracałam je do tej samej długości. Teraz z kolei wielką przyjemność sprawia mi teraz związywanie ich w kitkę, a rozpuszczam je od wielkiego święta. Nie wiem co na to mój fryzjer, ale na pewno w pierwszej kolejności uznałby, że moim włosom należy się porządna pielęgnacja i nawilżanie. Nie wiem natomiast, czy byłby zachwycony faktem, że zmieniłam szampon. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz poszłam do niego na wizytę, powiedział, że sekret zdrowych, zadbanych włosów, to kosmetyki dostosowane do naszych potrzeb. A także konsekwencja w ich stosowaniu. Zmienianie produktów do włosów co miesiąc nie jest dobrym rozwiązaniem, a jak już zmieniać to całą serię – szampon, odżywkę i ewentualnie maskę. Lepiej też sięgać po produkty nieco bardziej profesjonalne, na których pracują fryzjerzy. Może więc nie powinnam się chwalić, że szampon, który ostatnio używałam zastąpiłam innym, tańszym produktem z drogerii. Już tłumaczę, skąd taka decyzja!


Co zrobić, aby jak najrzadziej myć włosy i dlaczego zdecydowanie nie powinnaś myć ich codziennie? >>>
 

Szampon zmieniłam głównie dlatego, że potrzebowałam czegoś na już, a mój ulubiony szampon muszę zamawiać czekać na przesyłkę kilka dni. Rozwiązałam to więc następująco: poszłam do najbliższego Rossmanna i sięgnęłam po szampon marki, która ostatnio przypadła mi do gustu. To marka N.A.E, w której produktach 95% składników to te pochodzenia naturalnego (w tym woda), a także certyfikat COSMOS Organic przyznawany przez Ecocert Greenlife zgodnie ze standardem COSMOS. To dla mnie bardzo ważne, jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji, choć akurat w przypadku szamponu do tej pory niekoniecznie.

Produkty do mycia włosów na bazie naturalnych składników kompletnie się u mnie nie sprawdzały. Jeszcze bardziej wysuszały już moje naturalnie suche włosy, powodowały, że miałam ochotę po raz kolejny umyć włosy i nie potrafiłam ich w żaden sposób ujarzmić. Mam też bardzo dużo i bardzo gęste włosy, więc ten efekt naprawdę nie był zadowalający. Ale stwierdziłam, że na próbę (a miałam ich już sporo), ponownie sięgnę po coś, co ma naturalny skład. I… naprawdę miło się zaskoczyłam!


Najlepsze odżywki i maski do włosów z Rossmanna z dobrym składem, które kupicie od 9 zł >>>
 

Ten szampon to mój najlepszy kosmetyczny zakup w tym miesiącu! 

Szampon marki N.A.E, który kupiłam, to szampon do codziennego użytku i do włosów normalnych, co ja rozumiem – do każdych. Co obiecuje producent? „Dzięki połączeniu organicznych ekstraktów z ryżu i lawendy ten szampon do codziennego stosowania skutecznie oczyszcza, pielęgnuje i ułatwia rozczesywanie, zapewniając jednocześnie włosom zdrowy wygląd. Sprawia, że włosy wyglądają zdrowo, są jedwabiście gładkie i naturalnie lśniące”. Czytając o szamponie, dowiedziałam się również, że „organiczny ryż jest bogatym źródłem aminokwasów, minerałów, antyoksydantów oraz witamin B i E, znanym jako środek ułatwiający rozczesywanie włosów, wygładzający je, wzmacniający, nadającym im blask i stymulujący włos”. A także to, że „lawenda jest bogata w witaminy A i C, często stosowane w kosmetyce jako naturalna odżywka do włosów, która pozostawia włosy lśniące, miękkie i ładnie pachnące”.

Najpierw pomyślałam: fajnie, ale na moje włosy to nie zadziała. Jednak po pierwszym użyciu byłam w ciężkim szoku. Włosy po wysuszeniu suszarką (jestem z tym, co jej używają, bo jak już wspomniałam, mam tyle włosów, że same musiałby schnąć pół dnia) były przyjemnie gładkie, lśniące i pachnące. Żadnego uczucia szorstkości i bez tego, kolokwialnie mówiąc, siana na głowie. A to wszystko za 24,99 zł! I w butelce wykonanej w minimum 97% z plastiku pochodzącego z recyklingu (poza nakrętką), nadającą się do recyklingu. To zdecydowanie najlepiej zainwestowane przeze mnie pieniądze w kosmetyk do włosów od bardzo dawna. Pytacie, czy wrócę do poprzedniego szamponu? Muszę to jeszcze przemyśleć. 


10 najlepszych szamponów do włosów polecają redaktorki GLAMOUR >>>