Późne lata 70, Nowy Jork. Miasto balansuje na krawędzi bankructwa, usiane jest przestępczością i korupcją. South Bronx, w którym toczy się akcja serialu jest jednym wielkim bałaganem. To właśnie w takie klimaty zabiera nas w podróż Baz Luhrmann, który jest pomysłodawcą najnowszej produkcji streamingowego giganta jakim jest Netflix. Reżyser, to jego telewizyjny debiut, z teatralnym rozmachem stara się pokazać historię hip hopu z perspektywy zwykłych ludzi i ich codziennych spraw. To właśnie oni są odpowiedzialni za rozkwit kreatywności w miejscu, które przepełnione jest strachem i chaosem.

Ogromną zaletą scenariusza jest to, że nie zostajemy zaatakowani suchymi faktami na temat wydarzeń, które przyczyniły się do powstania hip hopu. Sercem tego serialu jest prosta opowieść o chłopcu próbującym zdobyć uczucie dziewczyny. Nastoletni Ezakiel Figureo (w tej roli Justice Smith, którego kojarzyć możecie z "Papierowych miast") jest młodym, utalentowanym poetą, który odnajduje swój głos w rapie. Pomimo ogromnych zdolności, które zapewniłyby mu miejsce w jednym z czołowych uniwersytetów w kraju, nie rozważa ucieczki z miejsca z którego pochodzi. W odróżnieniu od swojej młodzieńczej miłości, Mylene Cruz (Herzien Guardiola), córki pastora, której ambicje wychodzą poza mury Bronxu. Dziewczyna marzy o światowej karierze na miarę Donny Summer. Tak więc kolejny raz mistrzami ekranu zostają dzieciaki, które poddają się przygodzie swojego życia.

Nikogo już nie dziwi, ze serialowy świat przybiera coraz to większe rozmiary, ale z rozmachem jaki można odnaleźć w "The Get Down" jeszcze się nie spotkaliśmy. Luhrmanna można w w tym przypadku postawić w roli szalonego DJ-a, który z niesamowitym luzem i wdziękiem zestawia energetyczną muzykę, taniec i śpiew w stylu retro z dramatami i rozterkami, które spotykają na swojej drodze główni bohaterowie. 

"The Get Down" jest dostępne na platformie Netflixa od 12 sierpnia. Zła wiadomość jest taka, że znajdziecie tam tylko sześć z dwunastu odcinków. Nie bójcie się, na kolejną dawkę imprezy disco będzie trzeba poczekać do 2017 roku, który czeka już za rogiem. Zbliża się weekend - siadajcie i oglądajcie!