Ilość, gatunek i jakość alkoholu to jedno, ale jak się okazuje, ważny jest także jego rodzaj. Już 17 lat temu zespół Dr Fran Ridout wykazał, że picie trunków z bąbelkami sprawia, że upijasz się w zupełnie inny sposób. W dodatku to specyficzne uczucie następuje dużo szybciej niż przy wypiciu np. zwykłego wina.

W 2001 roku naukowcy zorganizowali w jednym z laboratoriów imprezę dla 12 osób. Każda z zaproszonych osób otrzymała dwie lampki szampana, a zawartość alkoholu w każdej z nich została dostosowana do wagi badanego. Ale jest w tym jeden haczyk. Połowa grupy dostała szampana nalanego prosto z butelki, idealnie musującego. Reszta wypiła wygazowanego, pozbawionego wcześniej bąbelków. Dzięki temu badacze odkryli, że poziom alkoholu w organizmie szybciej wzrósł u tych, którzy pili napój gazowany. Dla potwierdzenia tych wniosków Ridout tydzień później ponownie zebrała tę samą grupę, ale tym razem alkohol był przydzielony odwrotnie – osoby, które poprzednio piły alkohol z bąbelkami, tym razem dostały niemusującą wersję.

Jak alkohol wpływa na naszą cerę? Sprawdźcie, co robią z nią poszczególne drinki i wina!

Różnica w stanie upojenia była znaczna – po pięciu minutach osoby pijące szampana z bąbelkami miały 0,54 miligrama alkoholu na mililitr krwi, podczas gdy reszta miała 0,39. Po 40 minutach ta różnica nadal się utrzymywała. Wniosek jest więc prosty – to dzięki bąbelkom alkohol szybciej dostaje się do krwiobiegu, a co za tym idzie prosecco upija nas szybciej niż inne trunki.

Co więc zrobić żeby nie upić się tak szybko? Jeżeli lubicie prosecco lub szampana, nie pijcie musującego alkoholu ze smukłych, wysokich kieliszków, ale z płaskich, z których bąbelki szybciej znajdą ujście. Cheers!

Zobacz także: Lubicie Prosecco? Stworzono kulki do kąpieli o aromacie waszego ulubionego drinka!