Do samego końca nie było wiadomo, kto będzie w finale Top Model 7. Uczestnicy szli łeb w łeb, choć nie każdemu z nich udało się podbić Los Angeles Fashion Week. Ostatecznie jurorzy wzięli pod uwagę całokształt – pierwsze pokazy w Stanach Zjednoczonych oraz sesję na pustyni, a także zadania z poprzednich odcinków.
 

Top Model 7 na Los Angeles Fashion Week

W dwunastym odcinku ponownie zawitaliśmy do Los Angeles. Uczestnicy przylecieli do Miasta Aniołów na tutejszy fashion week, gdzie tydzień temu oglądaliśmy ich zmagania na castingach. Dzisiaj przyszedł czas na sprawdzenie, jak radzą sobie na wybiegu. To pierwsze tak ważne wydarzenie w ich karierze.

Na pierwszy ogień poszedł pokaz Michaela Castello. Choć atmosfera i tak była już dosyć nerwowa, włosy i make-up robiono w pośpiechu, na backstage'u panował istny chaos, Michałowi Borzuchowskiemu nie pomógł z pewnością żart projektanta, który początkowo powiedział mu że ma wyjść w sukience. Ostatecznie okazało się, że model otrzymał kombinezon. W dodatku wraz z Hubertem Gromadzkim jako jedyni wyróżniali się posturą – oboje byli bardzo szczupli w porównaniu do innych uczestników pokazu.

Uczestniczka Top Model jest w ciąży!

W tym samym czasie trwały przymiarki do show Natalii Gavirii na które mieli iść Hubert i Magda. Chłopak jako pierwszy zaryzykował (była obawa, że nie zdąży na zaczynający się właśnie pokaz Costello), ale ostatecznie otrzymał angaż i poszedł u obu projektantów. Magda Przybielska także w pewnym momencie przełamała się i pobiegła na fitting, dzięki czemu otrzymała swój piąty pokaz. Tym samym miała do zrobienia ich dokładnie tyle, co Ania Markowska.

Pokaz Michaela Costello wyszedł uczestnikom Top Model 7 świetnie. Jurorzy, którzy siedzieli w pierwszym rzędzie byli zachwyceni. Stres widać było głównie po Magdzie, która źle czuła się w wybranej dla niej stylizacji. Na wybiegu zaprocentowała pewność siebie Ani Markowskiej, a występ Huberta nazwano „zabójczym”. Podczas tygodni mody pokazy odbywają się jeden po drugim, dlatego uczestnicy nie mieli na nic czasu. W pewnym momencie Hubert musiał biegać między piętrami i szukać butów dla dziewczyn. W pokazie George'a Stylera najgorzej wypadła Magda, która tłumaczyła swoje zagubienie na wybiegu tym, że nie była na próbie i nie wiedziała, jak powinna iść. Za to Kasia Szklarczyk w pokazach radziła sobie bardzo dobrze, choć Kasia Sokołowska zauważyła, że ciągle zadziera za wysoko głowę.

Już jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że atmosfera wśród uczestników jest bardzo nerwowa, dlatego wszyscy poczuli się lepiej, kiedy po zakończeniu pierwszego dnia na Los Angeles Fashion Week Kasia i Hubert pogodzili się z Anią, wytłumaczyli sobie wszystko i przeprosili się wzajemnie.

W trakcie drugiego dnia tygodnia mody w LA co chwilę byliśmy świadkami zwrotów akcji. Najpierw Grayling Purnell wybrał Kasię do swojego pokazu, dosłownie last minute, w dodatku modelka otworzyła całe show. U Michaela Ngo wyszło, że Hubert, który początkowo był pod znakiem zapytania jednak idzie w pokazie, a Michał nie. Projektant potrzebował innych proporcji ciała u modeli.

Za kulisami panowało takie zamieszanie, że udzieliło się Hubertowi, który przez przypadek zaczął mierzyć ciuchy innego projektanta i ostatecznie zupełnie niespodziewanie został zaproszony przez niego do pokazu. Tym samym na wybiegu zaprezentował luksusowe męskie stroje kąpielowe dla mężczyzn autorstwa Argyle Granta inspirowane Kalifornią. U Usamy Ishtaya o losie Kasi miały przesądzić przymiarki, podczas gdy wcześniej wybrane zostały Magda i Ania. Ostatecznie projektant zrezygnował z Ani. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – dziewczyna dołączyła do Huberta i oboje dostali angaż od Erica Rosete, szefa Los Angeles Fshion Week.

Top Model 2018: uczestnicy Top Model 7 na Instagramie. Zobaczcie konta finałowej 14 >>>


Top Model 2018: Sesja na pustyni zadecydowała, którzy uczestnicy przejdą do finału Top Model 7

W parku narodowym Joshua Tree odbyła się najważniejsza sesja zdjęciowa w programie. I ostatnia, w której udział wzięło aż pięciu uczestników. Hubert, Ania, Michał, Magda i Kasia pozowali w projektach duetu Ryan Patros & Walter Mendez, którzy byli także gośćmi specjalnymi podczas panelu jurorskiego. Ten zaś był niezwykle emocjonujący.

Za najlepsze zdjęcie uznano zdjęcie Kasi Szklarczyk, a Marcin Tyszka przyznał, że kiedy pierwszy raz zobaczył ją na castingach wyglądała jak gwiazdeczka powiatowej dyskoteki. Nie dawał za nią złamanego grosza. Dziś był pod ogromnym wrażeniem pracy, jaką wykonała. Za to Joanna Krupa wyznała ze łzami wzruszenia, że Kasia przypomina jej samą siebie sprzed lat, kiedy przyjechała do LA i nikt w nią nie wierzył, a ona miała tylko marzenia do spełnienia. Drugie zdjęcie należało do Magdy, która od razu oceniła siebie negatywnie. Kolejne fotografie Huberta, Ani i Michała zostały dobrze ocenione przez jury, ale tylko trzy osoby mogły przejść dalej.
 

Top Model 7 kto w finale?

Pierwszą osobą, którą wyłoniono do finału Top Model 2018 była Kasia Szklarczyk. Jurorzy byli pod wrażeniem jej pracy i metamorfozy. O zwycięstwo w programie powalczy także Hubert Gromadzki, którego świetne warunki fizyczne i pewność siebie (choć czasem zbliżona do arogancji) zaprowadziły do samego finału. Finałową trójkę dopełniła Ania Markowska, która świetnie radzi sobie zarówno przed obiektywem, jak i na wybiegu. Kto z nich wygra? O tym decydujecie Wy! Od dziś rusza głosowanieSMS! Wysyłajcie wiadomości o treści A jeżeli chcecie głosować na Anię, o treści K jeśli na Kasię i o treści H jeżeli Waszym faworytem jest Hubert na numer 7326.

A my już za tydzień od 21:30 będziemy na żywo relacjonować dla Was od kulis finał Top Model 7! Obserwujcie nas uważnie.

Anna Markowska z Top Model 7 choroba: poznajcie jej niezwykłą historię >>>