Ciągłe powiadomienia, które dostajemy na nasze smartfony, potrafią być stresujące. Wiadomości sms, aktualizacje, powiadomienia z Messengera, Instagrama i wielu innych aplikacji przychodzą non-stop, co powoduje, że na telefonach spędzamy bardzo dużo czasu. Rozwój technologii ułatwił nam życie w wielu aspektach, ale negatywnie wpłynął na samopoczucie i samoocenę, czemu dowodzą liczne ankiety. Według badań social media powodują depresję i stany lękowe. Twórcy popularnych aplikacji (w tym Instagrama), starają się walczyć ze szkodliwymi skutkami. Niedawno firma Spark AR, odpowiedzialna za tworzenie filtrów poinformowała, że planuje usunąć część filtrów, poprawiających wygląd i imitujących efekty operacji plastycznych. Wprowadzono również ograniczenia dotyczące postów, reklamujących produkty dietetyczne i zabiegi kosmetyczne. Zaburzeniem, które dotyka wiele osób, jest FOMO (Fear Of Missing Out), czyli strach przed czymś, co nas omija. Przeglądając posty publikowane przez znajomych i nie tylko odczuwamy irracjonalną presję np. do tego, żeby koniecznie wyjść na imprezę lub zrobić cokolwiek innego. Szkodliwe skutki mediów społecznościowych dotykają szczególnie młode osoby na całym świecie. Dotyczą zaburzeń psychicznych takich jak stany lękowe i depresyjne, a także uzależnienie od smartfonów. W zadbaniu o zdrowie psychiczne może pomóc tryb Nie przeszkadzać, dostępny w telefonach iPhone. Na czym dokładnie polega i dlaczego powinniśmy z niego korzystać jak najczęściej?

iPhone 11, 11 Pro i 11 Pro Max - wszystko, co wiemy o nowych smartfonach Apple [CENA, DATA PREMIERY, ZDJĘCIA] >>>

Tryb „Nie przeszkadzać” w iPhonie pomaga w walce ze stanami lękowymi i depresją

Trevor Hayness przeprowadził badania na Harvard University, sprawdzając związek między używaniem smartfonów a wydzielaniem przez nasz organizm dopaminy, czyli hormonu szczęścia. Okazuje się, że każde powiadomienie – niezależnie od tego, czy to wiadomość sms czy powiadomienie o lajku z Instagrama – może powodować zastrzyk dopaminy. W momencie, gdy brakuje tych bodźców, poziom hormonu szczęścia automatycznie spada, przez co czujemy się gorzej. Kilka lat temu Apple wprowadził tryb Nie przeszkadzać, który z założenia jest przeznaczony na noc (identyfikacja graficzna tej funkcji to księżyc). Po włączeniu trybu wszystkie powiadomienia są zablokowane: od połączeń głosowych do powiadomień z aplikacji. Chociaż stworzono go z myślą o niezakłóconym śnie, coraz więcej osób korzysta z niego w ciągu dnia, aby oderwać się od technologii i spędzić kilka godzin offline. Według badań taki „odwyk” ma pozytywny wpływ na samopoczucie, ponieważ presja związana z porównywaniem się do innych automatycznie maleje, kiedy nie scrollujemy Instagrama czy Facebooka. Jeśli jeszcze z niego nie korzystaliście, koniecznie spróbujcie. Na początku na pewno będzie ciężko, ale po jakimś czasie poczujecie ulgę. Potwierdzone naukowo!